„Kwiat Śniegu i sekretny wachlarz” Lisa See

Tej książki nie było w moim poprzednim stosiku, ale podczas przerwy świątecznej, kiedy byłam w domu u rodziców i natknęłam się na nią przez przypadek … nie mogłam się oprzeć 😉 To jedna z tych książek, która zapada głęboko w kobiece serce i nie da o sobie zapomnieć. Czytałam ją kilka lat temu, ale wrażenie jakie po sobie zostawiła jest nie do opisania.

Do czytających mojego bloga mężczyzn – dla Was ta książka byłaby zapewne o wszystkim i o niczym. O egzotycznych Chinach, o dziwnej dla nas Europejczyków kulturze i o niezrozumiałym świecie chińskich kobiet, które swoim córkom łamią w dzieciństwie stopy, aby były mniejsze i w przyszłości podobały się mężom.  O dziwacznej babskiej przyjaźni. Przepełniona słowami delikatnymi, jak jedwab. Myślę, że tylko kobieta może zrozumieć więź łączącą laotong – takie same. Tylko my wiemy ile w naszych sercach jest miłości, zawiści, przyjaźni, zazdrości, pożądania i nienawiści. Mieszanka wybuchowa, którą trudno okiełznać. Jednocześnie jest to coś, co Was mężczyzn intryguje, zastanawia i przyciąga. Kobieca dusza to zagadka nawet dla nas samych. Zdradzę Wam pewien sekret – nie musicie nas na siłę próbować zrozumieć. Kochajcie nas takimi jakimi jesteśmy 🙂

Lilia to kolejna niepotrzebna dziewczynka w ubogiej rodzinie z biednej wioski. Całe swoje krótkie życie ciężko pracuje i ma jedno wielkie marzenie… żeby ktoś ją wreszcie zauważył i pokochał. Kobiety w chińskich rodzinach traktowane były jak „niepotrzebne gałązki” wychowywane dla rodziny męża, a nie dla swojej. To synowie były radością i jedyną wartością. Kobiety całe swoje życie słuchały i służyły najpierw ojcu, potem mężowi, a na koniec synowi. Jedynym głosem ich indywidualności był tajemny język nu-shu, w którym do siebie pisały i układały pieśni. Teoretycznie mężczyźni o nim nie wiedzieli, a w praktyce po prostu go ignorowali… uważali, że kobiety nie mają nic ciekawego do powiedzenia. W tym męskim zewnętrznym świecie mężczyzn – wewnętrzny świat cichych kobiet po prostu się zawierał.

Dla Lilii jej przewidywalny los miał się cudownie zmienić. Wróżbita i swatka dojrzeli w małej dziewczynce nie tylko piękną twarz, ale też malutkie stopy, które po zabandażowaniu mogły być najmniejszymi stópkami w okręgu. Aby zwiększyć szanse dziewczynki na dobre zamążpójście swatka namówiła rodziców dziewczynki, aby ich córka zawarła związek laotong ( siostrzaną przyjaźń między dziewczętami z niespokrewnionych rodzin ) z Kwiatem Śniegu – dziewczynką z o wiele bogatszego i lepiej urodzonego rodu. Dziewczęta stają się swoimi najlepszymi przyjaciółkami. Wiedzą o sobie wszystko i kochają jak siostry. Jednak życie przyszykowało dla nich wiele niespodzianek.  Kwiat Śniegu skrywa tajemnicę, a Lilia wyrośnie na bardzo dobrą żonę bogatego człowieka. Mimo wielu różnic i przewrotności losu starają się nawzajem wspierać. Jednak kobieca dusza to przewrotny byt. Kochając siostrę możesz jednocześnie pragnąc jej poniżenia a swojego wywyższenia. Możesz kochając okłamywać albo nienawidząc nie chcesz słyszeć prawdy.

Lilia i Kwiat Śniegu to yin i yang, a Lisa See to artystka. Maluje słowami. Pokazuje nam egzotyczny świat w tak cudowny, przystępny i piękny sposób, że mimo okrucieństwa tego świata, mimo jego tragiczności … zakochujemy się w nim.

Reklamy

23 thoughts on “„Kwiat Śniegu i sekretny wachlarz” Lisa See

  1. Choć czytałam wiele pochlebnych recenzji tej książki, do tej pory nie przeczytałam, ale chyba w końcu muszę się zmobilizować ;).

  2. Jest tyle argumentów przeciw że nawet nie będę jej szukał na sklepowych / bibliotecznych półkach, ale recenzja świetna! 😉
    Co my faceci możemy wiedzieć o sprawach kobiecych 😉

  3. Kojarzę tę książkę z Twoich półek… Intrygująca, ale nie wiem czy byłabym wstanie po nią sięgnąć. Tematyka jest dla mnie za ciężka. Wolę czytać o smokach rozrywających biednych mieszczan i magach niż o tym, że ludzie prowadzą intrygi. Zawsze takie książki wbijają mi się w psychikę, a przy „złych” zakończeniach mam wielką ochotę wyrwać ostatnie kartki i dopisać Disney’owskie zakończenie np. I jednak on przyjechał na białym rumaku i żyli długo i szczęśliwie.

    … Za dużo bajek. 😉

    Recenzja jest profesjonalna, uwielbiam jak dodajesz coś od siebie 🙂

    • A.Mary – jakbyś czytała moje myśli 😉 Podpisuje się pod Twoją wypowiedzą dwiema łapkami 😉

      Recenzja świetna, ale książka tematycznie nie dla mnie. Może kiedyś zmienią się moje upodobanie literackie i wtedy po nią sięgnę 😉

    • Antare Mary ;**
      A ja uwielbiam być doceniana 😀 Chyba nawet kiedyś Ci pożyczałam tę książkę i jej nie przeczytałaś cwaniaku ;]
      Ja kocham intrygi, Ty disneyowskie zakończenia i dlatego wytrzymałyśmy ze sobą tyle czasu 😛 Przyjaźń oparta na różnicach jest mocniejsza niż ta kiedy dwie kobiety pragną być w swojej przyjaźni „laotong – takie same”.
      Buziak Kochana ;* Miło mi, że czytasz ( skromny ) :*

  4. Książki Lisy See są piękne, doskonale to ujęłaś – że pomimo tragiczności zakochujemy się w tym świecie, opisywanym przez pisarkę.

  5. Książka jak najbardziej dla mnie, od dawna mam ją w swoich planach. 🙂 Na pewno przeczytam, widziałam sporo pochlebnych recenzji, więc mam nadzieję, że i mi się spodoba. 🙂

  6. Już sporo ludzi zauważyło, że świetna recenzja Ci wyszła, więc ja dodam do tego, że nie tylko świetna ale i błyskotliwa:)
    A co do kobiet, to dla mnie jesteście jak droga w zimie: niby czarna i odśnieżona, można po niej śmigać i zwać się mistrzem, ale nigdy nie wiadomo, kiedy trafi się na oblodzony kawałek i wyleci z niej hukiem;)
    Dlatego ja po tych „drogach” chodzę pieszo;)

  7. Kocham tę książkę. Jest tak porażająco piękna i smutna jednocześnie, że aż brakuje słów, by wyrazić to, co w nas siedzi po jej przeczytaniu. Jest jedyną taką na całym rynku, nigdy nie czytałam czegoś, co choćby umywało się do tej książki (pomijając inną powieść Lisy See „Miłość Peonii”, ale ona też jest inna). Jest jedyna w swoim rodzaju i to jest wspaniałe.

  8. jakoś nie trafiają do mnie książki o Chinach, Japonii i miłości. niezależnie czy to wątki wspólne czy oddzielne. mój zwichrowany umysł musi mieć jakieś zagadki, zwłoki i inne dziwne rzeczy…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s