„Oczarowanie. Życie Audrey Hepburn” Donald Spoto

Wydaje mi się, że nikomu nie trzeba przedstawiać Audrey Hepburn. To klasa sama w sobie. Urodzona gwiazda i kobieta o wielkim i dobrym sercu. Nie ma i nigdy nie będzie drugiej takiej jak ona. To ostatnia aktorka, która reprezentowała „dobre, stare Hollywood”, czasy, w których to aktorzy wybierali swoje zdjęcia, które miały się ukazać w gazetach i kiedy w złym tonie było opowiadanie prasie o swoim życiu prywatnym. Aktor miał taką wartość jaką miały jego role w teatrze, czy w filmach. Talent i ciężka praca.  To publiczność była najważniejszym krytykiem.

Audrey Hepburn to także ikona mody. To ona zakochując się w ubraniach nieznanego projektanta Huberta de Givenchy uczyniła go nie tylko swoim przyjacielem, ale też gwiazdą mody wielkiego formatu. Obecnie znana najbardziej jest ze swojej roli w „Śniadaniu u Tiffany’ego” i tego obrazu przerabianego w najrozmaitsze formy i wieszany w pokojach tak zwanych „fashionistek”, które nie wiedzą absolutnie nic o tej wybitnej aktorce, a lubią ją tylko za to, że była piękna, chuda i że to ulubiona aktorka Blair Waldorf z popularnego serialu „Plotkara”. No cóż,  na takie kretyństwo nóż w kieszeni mi się otwiera. Bezmyślność, głupota i kierowanie się w życiu tym „co mam na sobie”, a nie tym „co mam w sobie” mnie po prostu czasem doprowadza do białej gorączki. „Wielbicielki” Audrey, które wiedzą tylko to, że zagrała w „Śniadaniu…”, a zapytane o to co ostatnio ciekawego czytały odpowiedzą, że „Glamour”. Niestety, mam z takimi osobami często styczność a przy moim cholerycznym wręcz charakterze bardzo źle mi to robi na moje nerwy.

Biorę Audrey w obronę ! Kim była ? Tak była piękna, była chuda, była modna. Ale była też niezwykle wrażliwa, niepewna siebie, łaknąca miłości, pracowita, profesjonalna i przede wszystkim była dobrym człowiekiem. Jako dziewczynka przeżyła piekło wojny. W Holandii pod okupacją niemiecką często nie miała co jeść, widziała rozstrzelanie własnej rodziny, wychowywała się bez ojca, a jej matka była surową kobietą, która nigdy nie potrafiła okazać, że ją kocha. Po zakończeniu wojny zapragnęła zostać tancerką. Włożyła w to swoje marzenie wiele ciężkiej pracy, ale nie mogła dorównać bogatym dziewczętom, które miały podczas wojny wygodne schronienia i osobiste nauczycielki tańca. Znalazła pracę w teatrze i tak to się zaczęło. Została zauważono przez ludzi liczących się w branży filmowej. Przedstawienia na scenie przeistoczyły się w grę w filmach. Najważniejsze z nich to Rzymskie wakacje, Sabrina, Wojna i pokój, Zabawna buzia, Historia zakonnicy, Śniadanie u Tiffany’ego, Szarada, Doczekać zmroku i Powrót Robin Hooda. Audrey przez całe życie pragnęła miłości. Dwa nieudane małżeństwa i rozpaczliwe romanse nie sprawiały, że mogła zatrzymać szczęścia na dłużej. Całe swoje uczucie przelała na synów i pod koniec życia na działalność w UNICEFie. Odwiedzała zabiedzone dzieci w Afryce i innych krajach dotkniętych biedą. Pomagała im nie tylko finansowo, ale też wspierała osobiście jak tylko mogła najlepiej.  Umarła w wieku 64 lat na raka jelita. Dla chcących wiedzieć więcej polecam skróconą biografię na stronie www.hepburn.low-desert.org

Donald Spoto napisał bardzo dobrą biografię. Dotarł do trudno dostępnych źródeł i stworzył prawdziwy obraz kobiety, która nigdy nie uważała się za ikonę.

„Moje życie nie było bajką. Miałam trudne chwile, ale zawsze było światełko na końcu tunelu”

Audrey Hepburn

Advertisements

24 thoughts on “„Oczarowanie. Życie Audrey Hepburn” Donald Spoto

  1. Fanką Hepburn zdecydowanie nie jestem, nie oglądam filmó z nią, nie interesuje się jej życiem, ale ksiażkę naprawdę chętnie bym przeczytała, zwłaszcza po takiej recenzji :).

  2. Odkąd zobaczyłam, że czytasz „Oczarowanie” nie mogłam się doczekać recenzji i oto jest 😉
    Zgadzam się z Tobą w 100 %. Audrey to nie tylko wygląd zewnętrzny, to przede wszystkim cudowna i dobra istota oddana innym.
    Wiele osób zapomina, że tą szczupłą sylwetkę, „zawdzięcza” głodowi, którego doświadczyła w czasie wojny. Z tego co czytałam do końca życia miała z tym problem.
    A moja ulubiona rola Audrey to film „Doczekać Zmroku” gdzie grała niewidomą kobietę. Genialne 🙂

    Pozdrawiam 😉

    • Audrey przez całe życie miała problemy z odżywianiem przez ten głód jaki przeżyła w czasie wojny. Gwałtownie tyła i chudła. Jako tancerka musiała schudnąć z 68 kg. do 50 i tę wagę starała się utrzymać do końca życia.
      Mój ulubiony film to „Rzymskie wakacje” 😉 Była tam taka radosna i naturalna. Za to jej najlepszy film, jeśli chodzi o grę to „Historia zakonnicy”. Wszystkie emocje pokazywała twarzą i mimiką. Niesamowite. Te dzisiejsze aktorzyny powinni się od niej uczyć 😉

      Pozdrowienia dla Ciebie również 🙂

  3. Do czytania Spoto nie trzeba lubić gwiazdy, o której on pisze, prawda?. To cudna biografia!!!

    P.S. widzę Wilde’a w czytaniu:) no, jestem ciekawa wrażeń!

  4. „No cóż, na takie kretyństwo nóż w kieszeni mi się otwiera.” – Miałam przed oczami Ciebie mówiącą te zdanie, podczas czytania tej recenzji 🙂
    Nie mam prawa wypowiadać się na temat Audrey Hepburn – zwyczajnie nic o niej nie wiem. Znam tylko ze zdjęć i obrazów.
    Mimo to, po Twojej recenzji (nie tyle książki, co samej Aktorki) szanuję ją i uważam, że gdyby „celebryci” chodź w 10% byli do niej podobni, to byliby bardziej szanowani.

    • Święta prawda 😉 Takie gwiazdy jak Audrey, Vivien Leigh, Greta Garbo to prawdziwe gwiazdy zasługujące na szacunek.
      P.S. Cieszę się, że czytasz „Portret Doriana…” 😉 Widziałam cytat na soupie ;] Mam nadzieję, że trafiłam z prezentem 😉

  5. „Historii Zakonnicy” nie widziałam… nawet powiem szczerze, nie słyszałam o niej. Ale postaram się szybko nadrobić. Szkoda, że tak ciężko dostać niektóre filmy na dvd 🙂

  6. Ja też czekałam na tę recenzję :). Zaciekawiłaś mnie tym starym Hollywood. Naprawdę wybierali swoje zdjęcia do ukazania się w gazetach? Muszę przeczytać tę książkę. I Doriana też! Kolejna książka na mojej nie kończącej się liście… Pozdrawiam :).

  7. Książkę czytałam niemal dwa lata temu i zrobiła na mnie niemałe wrażenie. Lubię biografie w stylu Spoto, jak najbardziej rzeczowe i wiarygodne bez zbędnego koloryzowania. Miałam nieodparte wrażenie, że biograf bardzo zżywa się z podmiotami swoich prac, ponieważ jest w stanie wytłumaczyć każdą ciemniejszą sprawę – to było szczególnie widoczne przy biografii Ingrid Bergman.

    Zawsze lubiłam Audrey, nie była jakąś ulubienicą, ale wzbudzała sympatię i trochę czułości. Miała trudne życie, dobrą karierę i wspaniałych synów.

    • W tej biografii też widać, że Spoto bardzo lubi Audrey. Jest szczery i rzeczowy, ale czasem ją tłumaczy ( jeśli chodzi o romanse na planach filmowych ). Mnie to tylko bardziej zbliżyło do niego, jako narratora życia Hepburn.

  8. Oj Audrey to jest niesamowita kobieta. Podziwiam ją za ogromną pracę która włożyła w pomoc innym i za to że jako już starsza kobietka była bardzo pogodną i stale uśmiechniętą osobą. Jej filmy są wspaniałe, ja najbardziej lubie właśnie Historię Zakonnicy i Niewiniątka (http://www.filmweb.pl/film/Niewini%C4%85tka-1961-8119). Chociaż te najbardziej znane są również ciekawe i pokazują prawdziwą klasę. Wcale się nie dziwię że została ikoną, była piękna:)
    Książkę z chęcią przeczytam jak wpadnie w me ręce, natomiast niekoniecznie odczuwam potrzebę picia kawy z kubka z tym najbardziej znanym zdjęciem:)

    P.S. Mam ostatnio problemy by się tu dostać , bo moja przeglądarka czasami nie toleruje wordpressa i nie wiem czemu:(

    • Nie każdy lubi stare filmy 😉 Każdy ma swoje gusta, więc nie ma żadnego wstydu, że nie oglądałeś. Filmy Audrey są specyficzne, ona tam jest zawsze perłą i przyćmiewa fabułę i innych aktorów 😉

  9. Bardzo ją lubię. To zaczęło się od mojej siostry, bo ona ma na punkcie Audrey prawdziwego fioła. I jakoś tak tym przesiąkłam, zresztą to wspaniała aktorka – miała talent, klasę, urodę i niezwykły wdzięk. Tę biografię też czytałam. Może niezbyt porywająca, ale naprawdę dobra.

  10. O Audrey wiem tylko tyle, że grała w „Śniadaniu…”. Gdyby nie Twoja recenzja, pewnie nie zwróciłabym uwagi na tę biografię, a tak to sobie wpisuję na listę :).

  11. Audrey Hepburn jest uosobieniem naturalnego pi kna – twierdz ameryka scy specjali ci od makija u i charakteryzacji fotografowie oraz szefowie agencji modelek i zwyczajni mi o nicy filmow na ca ym wiecie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s