Burleska

Burlesque  2010

reżyseria – Steve Antin

scenariusz – Steve Antin

produkcja – USA

gatunek – melodramat, musical

muzyka – Christophe Beck

moja ocena –   7/10

 

Słowo „burleska” kojarzy mi się głównie z Ditą Von Teese . Wiem też, że to nie to samo, co striptiz. Striptiz to tylko zrzucania ciuchów, a burleska to erotyczne przedstawienie z elementami teatru, śpiewu i tańca. Mimo tych różnic tu i tu chodzi mniej więcej o to samo. Dziewczyna efektownie się rozbiera przed tłumem śliniących się facetów. Z jednej strony jest we mnie cichy podziw dla tych dziewczyn – muszą być stuprocentowo pewne siebie i dumne swoich ciał, mimo tego, że burleskowe tacerki nie są typami chudych modelek, a właśnie kształtnych kobiet. One bez cienia wstydu prezentują swoje wdzięki i lubią to, co robią. Z drugiej strony jednak jest we mnie też nutka pogardy, bo dlaczego właśnie to robią dla pieniędzy ? Czy nie ma innej pracy ? W wywiadach z gwiazdami burleski czytamy, że robią to dla podziwu tych wszystkich mężczyzn, które na nie patrzą …

Mi tam wystarczy podziw jednego mężczyzny. Mojego   😉

Wracając do filmu i nie rozpisując się nie na temat …

Ali ( Christina Augilera ) jest dziewczyną z małego miasteczka w stanie Iowa, pracuje w barze, ale marzy o innym życiu. Zabiera odłożone pieniądze i rusza do Los Angeles po swój american dream. Na miejscu wcale nie jest łatwo, nie może sobie znaleźć pracy, a na castingach nie jest doceniana. Przez przypadek trafia do lokalu „Burlesque”, gdzie pełna podziwu dla pięknych tancerek postanawia być taka jak one. Na początku pracuje w lokalu jako kelnerka, ale jednocześnie ciężko pracuje nad układami tanecznymi i postanawia pokazać swoje zdolność na przesłuchaniu. Tess ( Cher ) właścicielka lokalu dosyć sceptycznie podchodzi do Ali i jej entuzjazmu. Jednak wszystko się zmienia kiedy podczas awarii sprzętu tancerki zmuszone są zaśpiewać na żywo a nie z playbacku jak dotychczas.  Ali ratuje przedstawienie swoim niesamowitym głosem ( wiadomo przecież to Christina Augilera ! ). Od tej pory musi się zmierzyć z zazdrosną byłą gwiazdą, innymi dziewczynami i przede wszystkim z własnymi uczuciami, podczas gdy Tess grozi utrata klubu, który jest całym jej życiem …

Burleska to typowa bajeczka pod tytułem „american dream”. Pełna śpiewu, erotycznego tańca, skąpych strojów i naprawdę pięknych dziewczyn. Jednak jest to bajka, którą się przyjemnie ogląda ( i słucha ). Miło spędziłam czas i oderwałam od codzienności, a to właśnie o to chodzi w filmach rozrywkowych – o dobrą zabawę. Biada tym, którzy oglądają tylko „ambitne filmy”  😉

 

Reklamy

26 thoughts on “Burleska

  1. Po obejrzeniu Burlesque specjalnie pogrzebałam w internecie, żeby zobaczyć co to dokładnie jest. Bo niby każdy wie, ale jakoś nigdy tego nie widziałam. Przedstawienie Dity von Teese było zupełnie inne niż to, co nam pokazano w filmie. Burleska w filmie jest… niby seksowna ale tak naprawdę nie pokazuje prawdy. Ma to swoje dobre i złe strony. Złe, to że myli ludzi, jakiejś dziewczynce zamarzy się tak występować, po czym okaże się, że to wcale nie tak ślicznie jak w filmie. Ale dobrą stroną jest to, jak ładnie to wszystko wyglądało ;). Burlesque to śliczna bajka przy której człowiek świetnie się bawi. I całkowicie zgadzam się z Twoim ostatnim zdaniem ;).

    • Dlatego napisałam, że to bajeczka 😉 bo realności w tym filmie jest baaaaardzo mało, albo nie mam jej wcale 😉
      Cieszę się, że się ze mną zgadzasz 😀

  2. Ten film nie jest dla mnie. Moje podejście do takich kobiet jest podobne do Twojego – z jednej strony podziwiam je za odwagę, a z drugiej uważam, że nie szanują siebie.

    Może kiedyś obejrzę „Burleskę”, kto wie.

  3. Oj, wszędzie ta Burleska! W końcu będę musiała zobaczyć (nie, żebym nie chciała). A ostatnio rzuciło mi się w oczy ciekawe zjawisko: często na podstawie prostych i wielokrotnie wykorzystywanych schematów można stworzyć dobry film. Widać wiele zależy od pracy w niego włożonej :).

  4. Bardzo mi się podobały układy taneczne w tym filmie, fabuła niestety już nie :/ Nie miałam wielkich oczekiwań, ale tak szeroko reklamowany film mógłby mieć choć odrobinkę bardziej oryginalną fabułę niż cała reszta z serii „american dream”. Może po prostu za dużo ich już widziałam, bo mnie ogólnie taniec w filmach przyciąga. Inna sprawa, że nie przepadam za Aguilerą, więc jakoś nie mogłam w sobie wzbudzić sympatii dla jej perypetii.

    • Ja lubię Christinę, a raczej jej niesamowity głos, bo jaka jest prywatnie tego tak naprawdę nikt nie wie poza jej bliskimi 😉 Fabuła była po prostu naiwna i tyle. To film z rodzaju ładnych, prostych i przyjemnych, dlatego niczego więcej w nim nie szukałam.

      Pozdrawia serdecznie 🙂

  5. Film nie dla mnie… Zawsze po wyłączeniu czegoś takiego pozostaje pustka, że nic nie potrafię zrobić ze swoim życiem, spełniać swoich marzeń. W dodatku „zawsze” szczęśliwe zakończenie mija się z prawdą, bo w życiu nigdy nie jest „zawsze” dobrze albo „zawsze” źle.

    Jeśli zastanawiasz się czemu piszę taaaak smutno i realistycznie to, muszę Ci powiedzieć, że masz w tym udział 😉 We własnej osobie zachęciłaś mnie do „Skins” 😀 oglądam 2-gi sezon i za każdym razem jest tak cholernie prawdziwe.

    Biada mi… Lubię skrajne filmy, albo przerażająco ambitne albo nieziemsko głupie 😉

    • Tobie nie biada, Ty jesteś wyjątkiem od wszystkich reguł i zasad jakie znam 😉 Jeśli chodzi o Skins, za to lubię ten serial, za cholerną realność i szczerą aż do bólu prawdziwość. Jest brytyjski, a nie słodko-purytańsko amerykański. Za to też ma ogromnego plusa 😉 My Brytyjczycy myślimy inaczej od Amerykanów, proste 😉
      P.S. Widzimy się w poniedziałek ;* i odpisz mi na esemesiaka !!! bo zadzwonię 😛

  6. Film z gatunku łatwych i przyjemnych, zapewne sobie zafunduje seans, ale za jakiś czas, do kina raczej się nie wybiorę. Aguilera jakoś mnie nie zachęca do obejrzenia.

  7. Z reklamy filmu nie byłam do niego w pełni przekonana, teraz z chęcią obejrzę – po przeczytaniu Twojej recenzji 🙂 mam ochotę na relaks.

  8. Oj, biada mi, nie? Właśnie obejrzałem „Salo, czyli 120 dni Sodomy” i niezbyt dobrze się czuję, a „Burleska” powinna być czymś dobrym jako antybiotyk.
    Z drugiej strony nie mam ochoty gapić się na usztywnioną operacjami facjatę Cher 😛

    • Niestety, Cher dla mnie zawsze wyglądała jak transwestyta, ale są tacy, którzy ją lubią no i trzeba przyznać, że głos ma świetny 😉 Jeśli chcesz się troszkę odmóżdżyć po ambitnym kinie to oglądaj 😀 No i jako facet będziesz zadowolony z wielu widoków 😀

  9. Zastanawiam się od dłuższego czasu czy wybrać się na to do kina. Odstresowanie dobra rzecz, przydałoby się 😉 Jednak równie dobrze mogę zafundować sobie domowy seans… Cóż, pomyślę o tym 🙂

    Pozdrawiam serdecznie!

  10. No w końcu się doczekałam na jakąś opinię o tym filmie, bo ciągle nie mogę sie zdecydować czy na niego iść czy nie iść ;). Arsenko a oprócz tego, że bajka, to ma w sobie coś z widowiska? Taniec i śpiew zachwycają czy takie raczej średnie?

    • Mnie śpiew Christiny zawsze zachwyca i się dziwię, jak w takim drobnym ciałku drzemie tak wielki głos ? 😉 Jednak jeśli chodzi o taniec, to myślę, że raczej męskiej publiczność podobałby się bardziej 😛 Ładnie kolorowo, miło popatrzeć, ale te wszystkie tyłki prawie gołe mogą się opatrzyć 😛

  11. Koniecznie muszę obejrzeć. Jak tylko widziałam trailer i Aguilera grzmotnęła tym swoim głosem to mnie ciary przeszły ;D Nic nie poradzę, że lubię takie bajki 😉

  12. Musze koniecznie objrzeć bo od czasów „Genie in the bottle” kibicuję Christinie w jej karierze. Czasami się po prostu kogoś lubi i tyle, a ja właśnie ją lubię, bo ma niesamowity głos i w ogóle mi do gustu przypadła, a o gustach się jak wiadomo nie dyskutuje:))A jesli chodzi o Cher to też mam szacunek za głos i za wcześniejsze role filmowe. No i za moją ulubioną posenkę z marynarzami”Turn back time”:))
    Musicale mają to do siebie że nie są filmami bardzo ambitnymi tylko dostarczają rozrywki. I tak ma być 🙂 Człowiek musi się czasem zabawić:)

  13. Uwielbiam motyw American Dream we wszyskim; filmie, książce, muzyce – bez znaczenia. Cenię też Cher. Dlatego ponownie wypada mi podziękować za pomysł na spędzenie sobotniego wieczoru.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s