„Norwegian Wood” Haruki Murakami

„Norwegian Wood” to życie pewnego chłopaka, a później mężczyzny o imieniu Watanabe. To życie z japońskiego punktu widzenia, dlatego my Europejczycy a zwłaszcza Polacy powinniśmy zabierając się za taką książkę odrzucić nasz dotychczasowy punkt widzenia, nasze kulturowe ramy zachowań wpajane nam od dziecka i spojrzeć na świat japońskimi oczami.

Watanabe przeżył tragedię. Jego najlepszy przyjaciel Kizuki w wieku siedemnastu lat popełnił samobójstwo. Nie zostawił żadnego listu, nic nie wskazywało na to dlaczego podjął taką decyzję. Zostawił swoją dziewczynę i przyjaciela, na których jego czyn odciśnie piętno na całe życie.

„Kizuki był moim jedynym przyjacielem. Ani przedtem, ani potem nie miałem nikogo, kogo mógłbym tak nazwać.”

Watanabe postanowi wyjechać na studia do Tokio i nie wracać do domu, gdzie wszystko przypominało mu dawne czasy.  Przez przypadek na peronie spotyka Naoko – dziewczynę Kizukiego. Od jego śmierci nie mieli ze sobą kontaktu, ale wspólne długie spacery i rozmowy zbliżają ich do siebie. Po wspólnej nocy Naoko znika. Watanabe wysyła jej dziesiątki listów na różne adresy, ale nie dostaje odpowiedzi. W międzyczasie na uczelni poznaje Midori, która jest jedyną osobą, która miała odwagę wejść w jego samotność. Jest im dobrze razem, chociaż nigdy nie posuwają się do fizycznego kontaktu. Okazuje się, że Naoko trafiła do szpitala psychiatrycznego po załamaniu nerwowym. Watanabe do niej jedzie i postanawia się nią opiekować najlepiej jak umie. Po powrocie do Tokio znowu czeka na niego Midori.

Czy można kochać dwie kobiety jednocześnie ? Jak się w takiej sytuacji zachować, aby w stosunku do każdej z nich być w porządku ? Czy seks i fizyczna przyjemność znaczy więcej od bliskości dusz ? Watanabe powoli staje się mężczyzną, uczy się odpowiedzialności. W przeciwieństwie do Kizukiego, który już zawsze będzie miał siedemnaście lat, Watanabe musi zmierzyć się z czasem, dorastaniem, własnymi wyborami i nieprzewidywalnością życia.

Haruki Murakami pokazuje życie takim jakie ono jest. Bez wymyślnych wydarzeń, zagadek i akcji. Pokazuje codzienność, która tworzy naszą egzystencję.  Rozmowy, spacery, myśli, spotkania ze znajomymi, seks, jedzenie, studia, szkoła, praca – to wszystko jest takie ludzkie, wypełnia nasze dni i choć czasami nie zwracamy dostatecznej uwagi na teraźniejszość, czekając na niewiadomo jakie przełomowe wydarzenie, to właśnie tu i teraz tworzy nas takimi jakimi jesteśmy.

Nikt tak pięknie nie pisze o codzienności jak Haruki Murakami.

Advertisements

38 thoughts on “„Norwegian Wood” Haruki Murakami

  1. Chociaż „O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu” wydawało się interesującą pozycją, o tyle „Norwegian Wood” znacznie bardziej do mnie przemawia. Skoro Murakami potrafi czarować codziennością, to nawet z pobudek czysto estetycznych wypadałoby go poznać 🙂

    • Oj wypadałoby 😉 Chociaż nie wiem, czy „czarować” to dobre słowo. On raczej pisze o codzienności w taki sposób, że rozumiemy, że to ona jest właśnie naszym życiem. Tak o 😉

  2. Wyczekiwałam tej recenzji 🙂
    O ile „o czym mówię, kiedy mówię o bieganiu” jakoś do mnie nie przemawia, tak „Norwegian Wood” mnie zainteresowała. I widzę, że warto 🙂
    Przeczytam z pewnością 🙂 Pozdrawiam 🙂

  3. Znowu czytam zachęcającą recenzję dzieła Murakamiego. Prędzej czy później na pewno sięgnę po książki tego autora. Nie może być inaczej.

  4. Ale Wy mnie męczycie tym Murakamim. A ja nie mam na swoim koncie nic oprócz niedokończonych „Kronik ptaka nakręcacza”. Na półce „1Q84”, ale czy nie powinienem wcześniej znać Orwella?
    Bum, bum, bum. 😛

  5. Do niedawna mój stosunek do Murakamiego był nietypowy. Bo wszyscy się tak zachwycają, a na mnie dotychczas żadna z jego książek nie zrobiła wrażenia. Nie to, że mi się nie podobały, że były złe… Tylko tak odbierałam je bez emocji. A teraz przeczytałam pierwszy tom „1Q84” i wsiąkłam. 😉 „Norwegian wood” nie czytałam, ale teraz myślę, że czemu nie.

  6. Ostatnie zdanie mówi wszystko na temat Murakamiego i tłumaczy za co go kocham 🙂 Norwegian Wood to pierwsza jego książka, którą przeczytałam i natychmiastowo się zakochałam w jego prozie 🙂

    • Taki właśnie jest czarodziej z tego Murakamiego, że człowiek zakochuje się w jego słowach 😉 Jest niepowtarzalny, inny niż wszyscy, nie idealny.

  7. Masz rację, dla Polaków (a może i wszystkich Europejczyków) Japończycy są jakby z innej planety. Przy spotykaniu się z nimi czy ich twórczością trzeba, uświadomić sobie skąd wynikają takie czy inne ich postępowania, rozumiem przez to poznanie ich kultury i tradycji w co najmniej stopniu podstawowym lub przyjąć do serca pierwszą zasadę internetu 😉

    Dla nich śmierć poniesiona przez samobójstwo ma inne znaczenie niż dla europejczyków, między innymi jest sposobem na honorowe skończenie z problemami.

    Myślę, że książka może być ciekawa dla ludzi, który pragną spotkać się z kulturą Japonii, nie mówię tu o anime czy mandze tylko kulturą ich wewnętrznego społeczeństwa, tą prawdziwą, która rozgrywa się na co dzień.

    Cytat piękny. Recenzja wybitna.
    Pozdrawiam i życzę miłych, dalszych spotkań z Panem 村上春樹

    • Masz rację we wszystkim co napisałaś. To inna kultura i trzeba to zrozumieć, nie mierzyć ich zachowań nasza polską miarą. Dla nich to my jesteśmy wariatami 😉
      Cytat piękny, bo znaleziony najpierw przez Ciebie ;*

      Buziak :*

  8. Jedna z najważniejszych książek mojego życia. U mnie od lat był Kurt Vonnegut, a potem długo, długo nic. Po przeczytaniu „Norwegian Wood” wiem, że ruszyła pierwsza pogoń za Kurtem 🙂

    Niemniej byłbym ostrożny z pisaniem o japońskiej egzotyce tej książki. Oczywiście książka ma akcję umieszczoną w Japonii, ale moim zdaniem można by ją przenieść do Polski, czy na Marsa bez straty dla esencji.

    Z książki pochodzi mój ulubiony cytat. Moim zdaniem bardzo dobrze streszcza on i tą książkę i życie każdego z nas:

    – A poważnie mówiąc, w czym jesteś dobry?
    – Nie ma czegoś takiego. Są rzeczy, które lubię.

    • Moim skromnym zdaniem prędzej akcję książki można by przenieść na Marsa niż do Polski 😉 Typowy Polak ma inne podejście do pracy, uczciwości, seksu, starości i wielu innych ważnych życiowych spraw od typowego Japończyka i myślę, że w książce to widać 😉
      Na ten cytat też zwróciłam uwagę i nawet sobie zapisałam 😉

      Pozdrawiam 🙂

  9. To była pierwsza i na razie jedyna książka Murakamiego, którą miałam przyjemność przeczytać. Obawiałam się, że nie przypadnie mi do gustu, albo wcale nie dam rady jej przeczytać. Na szczęście pozytywnie się rozczarowałam. Zachwyciła mnie ta książka. Bardzo dobrze mi się czytało. Jedyne co mi trochę przeszkadzało, to te samobójstwo. Nie lubię tego tematu. Mam nadzieję, że przeczytam jeszcze kolejną jego książkę.

    • Według Murakami’ego „śmierć nie jest przeciwieństwem życia, a jego częścią.” Dlatego poprowadził fabułę w „Norwegian Wood” w taki a nie inny sposób.

      Pozdrawiam 🙂

  10. Na półce mam już kilka książek tego autora, ale w ogóle przestało mnie do niego ciągnąć. Swego czasu „chorowałam” dosłownie na brak z nim kontaktu, a teraz nic 🙂 To pewnie jeszcze nie „nasz” czas.

  11. jest wysoce prawdopodobne, że będzie to moja 2 książka Murakamiego 🙂 może dzięki niej znowu trochę bardziej przekonam do Japonii.

  12. Całkowicie zgadzam się z tezą, przedstawioną w ostatnim zdaniu.

    Murakami jest niesamowity. ‚Norwegian Wood’ nie znajduje się w czołówce moich ulubionych dzieł Japończyka, ale nie zmienia to faktu, iż jest to powieść znakomita.

  13. „Gdzie ja teraz jestem?!”
    Mam pustkę w głowie. Mam wrażenie, że coś jest nie tak, że coś mi umknęło. Wszystko w tej książce pachnie śmiercią.

  14. Pingback: Norwegian Wood / Noruwei no mori 2010 – wyjątkowo piękna nuda « przyjemnostki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s