„Wielki Gatsby” F. Scott Fitzgerald

Wielki Gatsby to klasyka, według wielu czytelników książka, którą każdy powinien chociaż raz w życiu przeczytać. Murakami twierdzi, że można ją otworzyć na przypadkowej stronie, a ona na 100 % będzie ciekawa. Ile w tym prawdy ?

Narrator opowieści to Nick Carraway – sąsiad tytułowego Gatsby’ego. Jest młodym chłopakiem poszukującym szczęścia (i pieniędzy) w zawodzie maklera.  Przeniósł się z rodzinnej Minnesoty do Nowego Jorku i jedynymi ludźmi jakich tam zna jest jego kuzynka Daisy z mężem. Nick nie „bywa” w towarzystwie, próbuje skupić się na swojej pracy, ale jego uwagę rozprasza wielki, piękny dom w sąsiedztwie, który co wieczór rozbłyska światłami ze wszystkich okien i odbywają się tam najmodniejsze przyjęcia, bywają tam same sławy a temat tajemniczego Jay’a Gatsby’ego nie schodzi z ust nowojorskiej elity. W prawdziwe osłupienie wprawi Nicka zaproszenie przyniesione od służącego pana Gatsby’ego. Postanawia przyjść na przyjęcie i własnymi oczami obejrzeć ten już wręcz legendarny przepych. Po krótkim czasie zostaje przyjacielem Jay’a. Jednak szybko się dowiaduje, że nie został nim z powodu swojej błyskotliwości, serdeczności czy inteligencji. Zdobycie przyjaźni Nicka przez Gatsby’ego było przemyślanym planem… małym elementem, dzięki któremu Gatsby zdobędzie cel, na który pracował 5 lat. Mimo swojego rozczarowania Carraway postanawia pomóc sąsiadowi i jednocześnie chce rozwiać aurę tajemnicy wokół mężczyzny. Gatsby to wytrwały mężczyzna, który przez 5 lat różnymi sposobami zdobył majątek, aby być godnym kandydatem do ręki kobiety, którą kocha. W jaki sposób ma mu pomóc Nick ? I czy pieniądze okażą się drogą do szczęścia ?

Po lekturze tej książki poczułam lekki zawód. Myślałam, że jest z rodzaju tych, które zostawiają coś po sobie na dłużej. Owszem to mądra książka o pieniądzach, miłości, ludzkiej dwulicowości, zdradzie i śmierci. Pokazuje społeczność „wyższej klasy” amerykańskiej w latach 30-tych XX wieku ze wszystkimi jej wadami i powierzchownością. Przede wszystkim to bardzo dobrze napisana książka, piękne słowa połączone w niezwykle interesujący sposób. Lecz po panu Fitzgerald’zie, człowieku który wymyślił postać Benjamina Buttona, oczekiwałam czegoś więcej. Zabrakło mi w tej książce tego magicznego czegoś, które sprawia, że nie można o niej zapomnieć. Nawet jeśli jest w niej to coś głęboko ukryte, to może nie jest przeznaczone dla mnie dlatego nie uznałam tej książki, jak wielu przede mną, za arcydzieło.

Reklamy

24 thoughts on “„Wielki Gatsby” F. Scott Fitzgerald

  1. Recenzja przypomniała mi „Lalkę”, nie wiem czy jest podobna fabuła, ale z opisu wątku tak wynika 🙂

    Odnośnie samej książki trudno mi się wypowiedzieć. Nie miałam na nią ochoty i nadal nie mam 🙂

  2. Nie pamiętam aż tak dobrze tej książki, bo czytałam ją wieki temu. Pamiętam, dlaczego po nią sięgnęłam – bo absolutnie zauroczył mnie film. Oglądałam go bardzo dawno, ale wywarł na mnie jakieś magiczne wrażenie – wtedy oczywiście, w czasach „Przeminęło z wiatrem”, takie historie zabierały sen, bo chciało się o nich ciągle myśleć.

  3. Od dawna mam ochotę przeczytać tą książkę. Jestem bardzo ciekawa jakie na mnie wywrze wrażenie. Z Twojej recenzji wynika, że nawet jeśli się nie zachwycę to i tak warto przeczytać. Pozdrawiam 🙂

    • Oczywiście, że warto ! Mnie po prostu nie zachwyciła, ale to bardzo dobra książka, kawał wysokiej jakościowo literatury 😉

  4. Bardzo chcę przeczytać tę książkę, bo to klasyka, bo Murakami powiedział! (:P), bo… po takiej recenzji muszę przeczytać ^^

    :*

  5. Styl pisarstwa Fitzgeralda podbił mnie zupełnie – uwielbiam jego precyzję słowa, konkretność myśli, a przy tym malowniczość ujęć. Z jego książek pozostają mi w pamięci całe sekwencje obrazów. Dla mnie to jeden z Wielkich 🙂

  6. Nie trzeba sięgać daleko by dostrzec zróżnicowane poglądy na temat tej powieści – wystarczy lektura recenzji i komentarzy 🙂 To właśnie to najbardziej mnie intryguje, bo sam jestem ciekaw po której „stronie” bym się znalazł.

    • Też jestem ciekawa 😉 Na pewno „Wielki Gatsby” emocjonuje i dzieli opinie ludzi. Nie da się obok tej książki przejść obojętnie i to właśnie sprawie, że jest naprawdę dobra 😉

  7. O „Wielkim Gatsby” słyszałam już wiele: że arcydzieło, że dobre, że średnie, ale nigdy że słabe. Sama mam swój egzemplarz na półce, tylko jeszcze się do niego nie zabrałam 😉

  8. Narzeczony niedawno czytał i też lekko rozczarowany był, więc coś musi w tym być. Mam na półce – pewnie sama niebawem się skuszę.

  9. Pisać o „Wielkim Gatsbym”, że po panu Fitzgerald’zie spodziewałam się więcej to jak pisać, o teorii względności, „po panu Einsteinie spodziewałem się więcej” 🙂

    Niemniej naprawdę mądry i zgrabny opis fabuły.

    • Ja naprawdę nie wiem… może ja nie dorosłam jeszcze do tej książki ? Może za kilka lat uznam ją za arcydzieło ? A może po prostu zaliczam się do jakiegoś małego odsetka ludzi, którzy po prostu cenię pana Fitzgerald’a, ale nie uważają go za geniusza.
      Powodów jest kilka 😉 Ja po prostu piszę szczerze, tak jak uważam i nie udaję zachwytu nad czymś, co mnie nie zachwyciło, tylko po to, żeby wydać się komuś inteligentniejszą 😛

      Pozdrawiam 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s