„1Q84” Haruki Murakami

Tajemniczo brzmiący tytuł, nazwisko autora i pełne zachwytów recenzje najbardziej przeze mnie cenionych blogerów sprawiły, że ta książka przyciągała mnie jak magnes. W końcu to ja przyciągnęłam ją bo pewnego dnia stała się moja jako prezent od przyjaciółki. Tym bardziej stała się cenna i absolutnie godna poświęconego jej czasu.

Tengo i Aomame. Początkujący pisarz i płatna zabójczyni. Wydawałoby się, że to dwie niezależne od siebie historie. Jednak połączone są ze sobą cienkimi niczym pajęcza sieć niciami, które odkrywamy i łączymy w całość my sami podążając za kolejną stroną, kolejnym rozdziałem. Poznajemy charaktery głównych bohaterów, motywy ich działań i intymne tajemnice. Zaczynają żyć w nas i razem z nimi dostrzegamy anomalie roku 1Q84. Pragniemy, żeby się odnaleźli, ale Murakami niczym Bóg daje im inne przeznaczenie i każe nam czekać do kolejnego tomu …

Niech fabuła pozostanie tajemnicą, ponieważ nie chcę nikomu zabierać tej wyjątkowej przyjemności układania samemu wszystkiego w logiczną całość. Zresztą nie umiałabym jej Wam dobrze przedstawić. W tej książce najlepsze jest to, że czułam się niemal, jak jej autor… jakby ode mnie zależało, co będzie dalej, jeśli dobrze połączę ze sobą fakty, jakby moja niedomyślność, czy przeoczenie sprawiły, że zmieni się fabuła. Moim skromnym zdaniem ta książka to zgrabne arcydzieło, absolutny pochłaniacz uwagi i prawdziwa rozkosz dla miłośników słów japońskiego pisarza.

Murakami … jak ten facet do mnie mówi. Jak bawi się słowami, jak ubiera i rozbiera bohaterów z emocji, ubrań, uczuć, myśli. Jak lawiruje delikatnie między rzeczywistością a fantazją, zaciera między nimi granice. To wszystko sprawia, że jego książki są wyjątkowe, a 1Q84 to prawdziwa perła literatury.

Reklamy

31 thoughts on “„1Q84” Haruki Murakami

  1. Książka czeka w mojej kolejce już od dłuższego czasu, ale jakoś nie miałam motywacji, by się za nią zabrać. Muszę szybko to nadrobić!

  2. Ależ pięknie ujęłaś w słowa to, czego ja nie potrafię! Masz całkowitą rację i cieszę się, że tak dobrze odebrałaś tę powieść 🙂

    • To u Ciebie po raz pierwszy przeczytałam recenzję książki Murakami’ego 😉 i zasiałaś we mnie ziarenko wielkiego zainteresowania tym pisarzem 🙂

  3. Coraz bardziej żałuję, że jeszcze nie sięgnęłam po żadne z dzieł Murakamiego. Tylu blogerów poleca jego dzieła, że nie pozostaje mi nic innego, jak w końcu zabrać się za czytanie.

  4. Wszędzie ten Murakami i zachwyty. Jeszcze jedna pozytywna recenzja i ulegnę:) Od czego najlepiej zacząć? Jakieś rady na rozpoczęcie znajomości z tym autorem?

    • Możesz w „Autorzy” po prawej stronie kliknąć w napis „Haruki Murakami” i tam zobaczysz książki tego autora, które czytałam i zrecenzowałam. ja zaczęłam od „O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu” ( już wtedy bardzo polubiłam autora ), później „Norwegian Wood” a teraz właśnie „1Q84”. Możesz poprzeglądać te recenzje i zdecydować, od której książki chcesz zacząć 🙂
      Zdecydowanie polecam ! 🙂

      • Chyba ta najnowsza najbardziej mi treścią pasuję z recenzowanych.Ale skoro to pierwszy tom, to poczekam na wydanie kolejnego, zanim zacznę czytać, bo z doświadczenia wiem, że czekanie na kontynuację historii rok czy dłużej bardzo mnie stresuje:)

  5. Po tak pochlebnej opinii aż wstyd że jeszcze nie miałem okazji poznać pana Murakamiego. Trzeba będzie to zmienić. 😉

  6. jestem w trakcie czytania i już się martwię, że na ostatni tom będę musiała czekać aż do końca roku – dawno nie czytałam tak dobrej książki!

  7. Utknąłem w którymś rozdziale nie dlatego, że mi się nie podoba, ale inne książki zyskały większy priorytet. A szkoda, bo bardzo mnie to wciągnęło.
    Jednak u mnie jest inaczej: w pojedynku Murakami vs. Mickiewicz bezkomprowisowo wygrywa polski wieszcz 🙂

    • Z całym szacunkiem ja Mickiewicza nie uważam za jakiegoś genialnego artystę. Żadne jego dzieło do mnie nie przemawia.
      W tym pojedynku dla mnie wygrałby Murakami 😉

      • Ach, bo polska poezja to mój mały fetysz. Słowacki, Mickiewicz, Norwid. Dla mnie „Pan Tadeusz” to majstersztyk. Mało kto byłby w stanie dzisiaj napisać tak porządny epos! W ogóle mało kto lubi romantycznych twórców, zauważyłem. A ja romantyzm kocham wręcz. Na pewno bardziej niż na przykład Młodą Polskę 😛

        Ale ja tam nikogo nie krytykuję. Klasyka to rzecz względna w końcu 😛 Ja się bujam w Mickiewieczu, kto inny w Stephenie Meyer, a ja nie mam nic do tego.

        A w Murakamim jest dla mnie coś… no nie wiem… coś, co mi całkowicie nie pasuje.

      • Wiesz jest takie powiedzenie, że jeśli coś pasuje do wszystkiego to tak naprawdę do niczego. Ja oczywiście cenię Mickiewicza, ale po prostu jego dzieła do mnie nie przemawiają. Bardziej lubię Słowackiego i choćby Norwida. Jak już gdzieś napisałam – Każdy dana książkę / autora / film / muzykę odbiera inaczej i to jest w sztuce najpiękniejsze 😉

  8. Murakamiego przeczytałam jedną książkę i od tej pory usilnie staram się wygrzebać coś w bibliotece, ale tam jak na złość nic nie ma. Jeśli mnie znajomi nie poratują, to będę musiała napaść na jakąś księgarnie 🙂

  9. Pingback: stosik nr 6 « przyjemnostki

  10. Pingback: „1Q84″ tom 2 Haruki Murakami « przyjemnostki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s