Magdalena Mielcarz „Drown in me”

Dzisiaj będzie nietypowo. Nie będę pisać o książce, filmie lub serialu. Pierwszy raz postanowiłam wypowiedzieć się na temat muzyki i … o paru innych sprawach 🙂

 

Piękna kobieta, ciekawy niski głos, klimatyczne skrzypce w tle, delikatność, klasa i elegancja. Przeciwieństwo tych wszystkich idiotycznych tworów Lady Gagi i jej kopii. Mam wielką nadzieję, że dziwaczność i sztuczna „oryginalność” znudziła się światu i powrócą właśnie takie teledyski, jak ten, który przedstawiła nasza Magdalena Mielcarz. Tak, właśnie nasza! Cieszmy się, że Polska zrodziła taką córę 🙂 Nie narzekajmy, nie obrzucajmy jej błotem. Tak – ma pieniądze, ma wielką urodę, ma talent, ma męża milionera, ale ona sama po to sięgnęła! Sama wszystko wywalczyła. Chyba wszyscy pamiętamy ją jako młodziutką dziewczynę, która zagrała w Quo Vadis i jaki dostała kubeł zimnej wody od „krytyków filmowych”. Na starcie kariery podcięto jej skrzydła, ale ona się nie dała! Jak nie film to modeling, jak nie modeling to prowadzenie programów rozrywkowych, jak nie Polska to Stany Zjednoczone. Cenię ludzi z pasją, głodem życia, pracowitych i takich, którzy się nie poddają. Ona sięgnęła po swoje marzenia.

Dlatego nie rozumiem kolejnej krytyki, która płynie właśnie od rodaków. Bardzo podoba mi się w Stanach Zjednoczonych, że tam ludzie są dumni ze swoich gwiazd. „Tak ona jest nasza z Teksasu! Teraz robi karierę na całym świecie i jesteśmy z niej dumni” – USA. „Eeee pewnie jest utrzymanką i komuś dała, żeby zajść tak wysoko” – Polska.

To się na szczęście zmienia. Cieszy mnie każdy przejaw polskiej serdeczności, wyrozumiałości i po prostu dobroci. Każdy uśmiech wyłowiony na ulicach Warszawy to dla mnie powód do jeszcze większego uśmiechu. Niedawno to miasto nazywałam „najsmutniejszym”, a jego mieszkańców „nadętymi bufonami o okrutnych, oceniających spojrzeniach”. Zamykałam się w skorupie przed tymi ludźmi, przed szarą i brudną atmosferą, przed tymi wiecznymi pozorantami. Jednak niedawno zrozumiałam, że sama ten duszny klimat tworzę spodziewając się wszystkiego co złe po tych ludziach. Walczę teraz o to, żeby zmienić swoje nastawienie, żeby na wredny komentarz zareagować uśmiechem, który bardziej zbija z tropu niż złośliwa riposta. Chwalę zdolnych ludzi, mówię prawdę, brzydzę się dwulicowością, mocno kocham i chcę wydzielać pozytywną energię. Szczęście podobnie jak nieszczęście to świadomy wybór.

Wybierzmy szczęście. Cieszmy się z sukcesów innych ludzi, ale bądźmy też szczerzy w krytyce, aby nie zmieniła się ona w wylewanie  jadu, ale w szczery odbiór, ocenę całokształtu. Wiem, że to nie jest łatwe – zmienić swoje myślenie, ale tylko to, co zdobywamy z trudem najbardziej cenimy.

 

Advertisements

23 thoughts on “Magdalena Mielcarz „Drown in me”

  1. Bo my już tak jesteśmy wychowani. Dziecko uczy się jazdy na rowerze i co krzyczy za nim polska mama? „Nie spadnij, uważaj, trzymaj się.” Co krzyczy mama amerykańska? „Dasz radę, idzie ci świetnie!” Od małego źle się nas motywuje i uczy przesadnie krytycznego myślenia. Potem dorastamy i krytykujemy wszystko wokół. Mnie cieszą wszelkie sukcesy rodaków – nawet jeśli chodzi o rzeczy błahe, albo nawet jeśli ktoś im w drodze na wyższy szczebel pomógł. Czasem nie moglibyśmy rozwijać skrzydeł, bez odpowiednich ludzi wokół. Nie wiem na ile interesujesz się piłką nożną, ale miałam okazję obserwować karierę piłkarską Kuby Błaszczykowskiego – w „najlepszym” lokalnym klubie go nie chcieli, grał więc w nieco słabszym tutejszym zespole. Niczym specjalnym się nie wyróżniał. Nie ukrywając – znajomości wujka pomogły mu trafić do czołowego klubu ekstraklasy, gdzie miał genialne warunki do rozwoju i wykorzystał swoją szansę. Teraz jest najlepszym w kadrze, doceniają go zagraniczne kluby. Nie wyobrażam sobie żywić zawiści wobec niego, bo mu „wujek pomógł” (mnóstwo ludzi mieszało chłopaka z błotem z tego powodu) – jakoś wujek za niego nie grał i Kuba sam osiągnął to, o czym wielu może tylko marzyć, ciorając od rana do nocy w Fifę. Bardzo nie lubię zawiści – co innego motywująca zazdrość, co innego paskudna zawiść…

    A pani Mielcarz jest tak piękna, że chyba nigdy nie przestanę się nią zachwycać 🙂 Piękny głos!

    • Przykład z mamą polską i amerykańską jest idealny. Taka jest niestety prawda. Uczy się nas także od maleńkości niesamowicie liczyć się z tym „co ludzie powiedzą”. Tyle marzeń nie zostało spełnionych, bo strach przed ludźmi i ich okrutnym osądem jest wręcz paraliżujący.
      Chciałabym mieć taką siłę, żeby to zmienić. Polacy to wspaniały naród, ale przeszłość i lata komunizmu sprawiły, że nasza mentalność jest wypaczona. Trzeba odbudować ją od początku. Im więcej ludzi zaraża pozytywną energią, tym więcej ją odbiera. To działa tak, jak kręgi na wodzie 😉

      Nie interesuję się piłką nożną, ale ten przykład też jest dobry. Świetnie powiedziałaś, że wujek za niego nie grał. Sport to wielki, codzienny wysiłek, a nie tylko bieganie za piłką 90 minut.
      Od tego jest rodzina, żeby pomagać. Każdy z nas gdyby miał taką możliwość to by z niej skorzystał. Zazdrość pobudzająca do działania jest motywująca, oby tylko nie zamieniła się w zawiść, bo tą dzieli tylko niewyraźna linia od nienawiści.

      • O tak, z tym „co ludzie powiedzą” to święta prawda! Jak chciałam zakończyć studia na licencjacie, rodzina zabijała mnie hasłami w stylu: „co na osiedlu powiedzą?!” :)) Tak, jakbym miała na czole napisane, że magistrem nie będę. Albo tak, jakby kogokolwiek miało to obchodzić.

        A z Kubą to jeszcze było tak, że wychowywała go babcia, więc któż inny, jak nie wujek, mógł pchnąć go do futbolu?

  2. A wiesz, że mam bardzo podobne odczucia w stosunku do tej piosenki, ale również jeśli chodzi o Polaków i ich zachowanie w stosunku do innych, którym się powiodło?! Sama mieszkam za granicą i trochę pozwala mi to odpocząć od tej żółci płynącej na każdym kroku z ust ludzi w Polsce… Ale przykro mi, że jeśli już wejdę na jakieś forum dotyczące osoby którą lubię czy cenię zaraz okaże się, że nie tylko ta osoba jest skrytykowana przez setki ludzi wszerz i wzdłuż, ale również ja jako jej fanka czy po prostu sympatyk, muszę być upośledzona umysłowo… Żałosne to wszystko jest niestety i podziwiam osoby publiczne które pomimo takiej ilości jadu robią to co robią. Sama jestem momentami zdenerwowana zachowaniem niektórym znanych osób, niektóre denerwują mnie samym swoim byciem, ale panuję nad sobą i nie sieję nienawiści. Skomplikowany ten nasz naród i tyle…:)

    Pozdrawiam!

    • Od jakiegoś czasu poważnie myślałam o wyjeździe z Polski, ale po dłuższym namyśle … to mój kraj! Dlaczego mam nie być tu szczęśliwa? Staram się myśleć i działać pozytywnie.
      Kawałek polskiego internetu to ziejąca nienawiścią czarna dziura. Ludzie wylewają swoje kompleksy, frustrację i niezadowolenie z życia za pomocą nienawiści do tych, którym się udało. Lecz nikomu nic nie przychodzi samo, za każdym człowiekiem sukcesu stoi ogrom pracy.

      Pozdrawiam również 🙂

      • A ja nigdy nie myślałam o tym by z Polski wyjechać, ale tak ułożyło się życie:) Najpierw studia męża, potem moje i zanim się zorientowaliśmy żyliśmy w Danii… Ale masz rację o szczęście trzeba walczyć wszędzie. My na pewno kiedyś wrócimy do Polski, nie wyobrażamy sobie innego scenariusza. Powodzenia w walce o siebie:D

  3. A ja nawet nie wiedziałam, że ona śpiewa.. 😉
    Ale faktycznie jest w nas coś takiego, że łatwiej nam krytykować, wytykać palcami, mieszać z błotem, stać przy tym, że coś nam się nie podoba „bo nie”. Nie wiem czy to się kiedyś w Polsce zmieni, mam nadzieję, że dożyje takich czasów, choć z drugiej strony ciężko mi w to uwierzyć…

      • Ja się staram non stop, ale wiadomo jak to jest. Gorszy dzień, zły humor, czasem i mi się uleje i niestety zdaję sobie z tego sprawę 😉 Ale pracuję nad sobą i cieszę się, że przynajmniej wśród bliskich mi osób są ludzie, którzy jeśli krytykują to konstruktywnie, szczerze, tak, żeby tą krytyką pomóc, a nie stłamsić… :]

      • Jesteśmy tylko ludźmi i oczywiste jest to, że nie będzie cały czas różowo. Lecz każde staranie daje coś dobrego dla nas i ludzi dookoła 🙂

  4. Czytałam z nią wywiad i wiedziałam, że pracuje nad własną muzyką, ale nie wiedziałam, że już coś wyszło! Dziękuję Ci bardzo za opublikowanie tego teledysku :). Zawsze lubiłam Magdę, a teraz mnie w dodatku zachwyciła. Cudny kobiecy głos. I piękne video.

  5. Absolem to Ty? Przy zmianie ustawień bloga poznikało mi sporo linków i nie mogłam Cię nigdzie znaleźć, bo pokazywało, że takiej strony nie ma. Dziękuję, że się odezwałaś! 🙂

    • Przecież chyba kiedyś Cię informowałam, że to ja! Choć głowy nie dam ;p. Ale to ja xD. Absolem jest, na nim istnieje przekierowanie na blast-and-blow. No ale nic, odnalazłaś mnie :D.

  6. Zawsze bardzo podziwialam Magdę Mielcarz a piosenka naprawdę ciekawa. Będę wyglądała całego albumu.
    Jest coś w stwierdzeniu, że sami kreujemy świat w którym zyjemy. Dlatego ja od jakiegoś czasu ( bo niestety przypadłość pesymizmu i wiecznej krytyki wyssysamy z mlekiem matki:)) nie neguje, cieszę się, chwalę dziecko, chwalę męża, siebie chwalę, mówię głośno że jestem szczęsliwa i w ogóle to jest super:)) Uciekam od rzeczy które mnie dołują, a na ludzi, którzy nie mają nic miłego do powiedzenia nie zwracam uwagę. Staram się tez nie narzekać, bo to siię naprawdę fatalnie słyszy.Żadna ze mnie Pollyanna, ale od pewnego czasu jestem dzięki temu szczęśliwsza. Jesli nawet ktoś stwierdzi, że zachowuje się nie naturalnie ( tak, tak , bo w Polsce bycie zadowolonym jest co najmniej nie stosowne, lub spowodowane środkami odurzającymi:)) mam g w nosie, lun nawet niżej:)))
    Dlatego pani Mielcarz mówię tak, uważam, że jest jedną z najpiekniejszych Polek, śledzę jej karierę i jest dla mnie inspiracją:)

  7. Pani Mielcarz nie kojarzę. Piosenka jest ciekawa, bardziej ze względu na muzykę niż na wokal. Każdemu co innego się podoba. Cieszy mnie to, że utwór jest na tyle ładny, że teledysk jest dopełnieniem, a nie sposobem do „przykucia wzroku” i pokazania tego co piosenkarka „ma najlepsze”.

    Co do polskiej żółci, smutku.. „Ważne że my się uśmiechamy” Prawda? 😉

    • Ten wpis nie powstał po to, żeby wszystkim wmówić, że ta piosenka jest świetna. Tak, jak napisałaś każdy ma swój własny gust. Mi chodziło bardziej o to, że uczulić ludzi na niektóre zachowania, którymi ranią nie tylko innych, ale przede wszystkim siebie i swoje życie.

      „Ważne że my się uśmiechamy”, ale mimo wszystko chciałabym mijać więcej uśmiechniętych ludzi, więcej radosnych i pozytywnych spojrzeń. Mam dość szarości, nadęcia, niechęci. Jedna moja wypowiedź nic nie zmieni, ale może jest kropelką, która dołączy do innej kropelki… i kiedyś spadnie oczyszczający deszcz pozytywnej energii 🙂 Nie można żyć w wiecznej niechęci do życia, nie można się w tym zatracać.
      Buziaki :* :*:* :*

  8. Ja na razie mam taką fazę, że najchętniej zamieszkałabym w twierdzy….
    Ludzie mnie wykańczają.
    Pani śpiewającej nie znam, ale chętnie posłucham.

    • Też miałam taką fazę. Ludzie jednocześnie fascynują, ciekawią i odrzucają, wykańczają.
      Trzeba to jakoś przemóc, mimo wszystko człowiek jest zwierzęciem stadnym 🙂

    • Kochana dziękuję Ci bardzo! Szukam jej od dwóch dni i w tej bibliotece, w której była dostępna okazało się, że zaginęła 😦 Gdybyś mogła mi ją pożyczyć to obiecuję, że będą o nią dbała jak o swoją. Za chwilkę napiszę do Ciebie na maila 🙂

  9. Skoro w jednym z pierwszych zdań tej notki piszesz „przeciwieństwo tych wszystkich idiotycznych tworów Lady Gagi i jej kopii”, to ja przekornie zaproponuje posłuchanie piosenki… Lady Gagi właśnie – tylko nie w jej wykonaniu ;). Okazuje się – o dziwo – że piosenki, które ona śpiewa, sa całkiem dobrymi piosenkami, jeżeli tylko je dobrze wykonać. To swoja drogą tez Polacy – Piotr Traczyk i Karolina Półtorak 🙂

    • Paparazzi jest jedyną piosenką Lady Gagi, która mi się podoba, ale nie w jej wykonaniu. Przykład, który podałeś jest ciekawy, ale słuchałam lepszych. Nie jestem w stanie teraz przytoczyć linków, ale wystarczy poszukać na Youtube 😉 Jest tam mnóstwo utalentowanych ludzi, którzy świetnie śpiewają 🙂
      Lady Gaga to przerost formy nad treścią. Swoją dziwacznością maskuje braki wokalne i braki talentu. Do mnie bardziej przemawia Adele, która po prostu wychodzi sobie na scenę, stoi w jednym miejscu i śpiewa tak, że porusza serca setki ludzi. Talentu nie da się zastąpić skandalami, szokującymi ubraniami itd. Gaga powoli nudzi się ludziom i ja się nie dziwię. Od początku nie podobała mi się jej twórczość i bazarowe „skandale”. Oczywiście, każdy ma swój gust i nie krytykuję nikogo, komu się jej piosenki podobają. Po prostu mi osobiście nie podobają się jej komercyjne, produkowane typowo dla kasy utwory. Preferuję ludzi, którzy tworzą coś z sercem i pasją 🙂

      Pozdrawiam 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s