Dance Like Nobody’s Watching!

Co ja mogę poradzić na to, że kocham takich ludzi? Kolorowe jednostki, które wyróżniają się z szarego tłumu, ale nie włosami w barwach tęczy/kolczykami we wszystkich możliwych częściach ciała/posępnym lub zbyt cukierkowym looku. Wyróżniają się odwagą, aby zrobić coś inaczej… wyłamać się na chwilę z systemu i pokazać radość życia.

Angela Trimbur wirując po swojemu jak szalony, kolorowy ptak pokazuje przewidywalność całej reszty i to jak łatwo jest się odróżnić. Wystarczy tylko chcieć, odrzucić wstyd,  nudne społeczne przyzwolenia i przez chwilę dać się ponieść radości.

PLACE: Galleria Mall, Sherman Oaks, CA.
SONG: CHROMEO- Fancy Footwork
GIRL: Angela Trimbur
WHY: NOT?
LYRIC I LOVE: „Let her see that fancy footwork. Show her that you’re not that shy.”                                     [fragment opisu pod filmikiem]

Nie obchodzą mnie celebryci tak żałośni w swoim pragnieniu przyciągania uwagi za wszelką cenę.

Ja promuję jednostki wartościowe, pełne pasji i miłości do życia.

Advertisements

10 thoughts on “Dance Like Nobody’s Watching!

  1. I chwała ci za to! Wspaniały, kolorowy ptaku! Jak z rajskiego ogrodu, ty i Ona! Wiesz… aż chce się na nią patrzeć dłużej i dłużej a film ma tylko 2 minutki… 😦 Gdybym tam była, na pewno przynajmniej przystanęłabym obok i klaszcząc, podrygując, zagrzewała do dalszego tańca, robiąc
    wygibasy. Znałam kiedyś podobną pannę, nazwałam ją Dziobak. Miała chińskie korzenie, ale była tak zakręcona, że gdziekolwiek poszliśmy z paczką, coś się działo. Angela jest wspaniała, przypomniała mi właśnie Dziobaka. Ach…
    Masz rację, podpisuję się pod tym, co napisałaś: Ci tzw. „celebryci”, aktorzyny serialowe i inne podroby najniższych lotów, choćby po nie wiem jak długim, czerwonym dywanie przelazły, nie dorównają nigdy wspaniałym, oryginalnym ludziom, których pełno wokół nas, wystarczy tylko się rozejrzeć. Ja wybieram człowieka z krwi i kości, który kocha życie i potrafi się nim cieszyć, zamiast tony plastiku, pudru i złota. Dzięki, że podzieliłaś się tym filmem, muzyczka idealnie dobrana a Angelę zapamiętam do końca życia. Jest świetna.
    Ps: Pozbyłam się wreszcie tego durnego fejsa… Już mnie skręcało od dawna, ale w końcu się zdecydowałam. Za 2 tyg. wszystkie (ponoć) moje info znikną z tego plugawego przybytku, ale już teraz czuję się free!!!

    Pozdrawiam serdecznie i gorąco ściskam. :)))

    • Dziękuję Basiu! Ale mi się miło zrobiło 😉
      Też nie rozumiem tego, że nikt się nie zatrzymał na dłużej, nie kibicował, nie podrygiwał chociaż. Mnie przed monitorem aż nóżki chodziły i cały dzień sobie nucę i podryguję 😛
      Wspaniała dziewczyna, piękny moment wolności 🙂 Ale cóż… takie uroki dużego miasta. Trochę znieczulicy, trochę „mam wszystko i wszystkich w dupie” i trochę biegania za swoimi sprawami, a trochę nawet oszukiwania samego siebie pod tytułem „przecież nic się nie dzieje”.

      Mimo wszystko myślę, że taka akcja w Warszawie nie obyłaby się bez echa 😉 Kiedy pod wejściem do metra Centrum podrygiwali sobie ludzie jakieś 3/4 lata temu reszta się zatrzymywała, nagrywała telefonami, podrygiwała, uśmiechała się do siebie. My Polacy nie jesteśmy aż takimi sztywniakami 😉 Potrzebujemy tylko jakiegoś bodźca do bycia miłym 😉

      Haha 😀 Mówiłam, że życie bez fejsa to wolność 😀
      Moja styczność z tym serwisem społecznościowym to tylko fanpage Przyjemnostek (czy tylko mi się tak strasznie nie podoba ten nowy wygląd profilu?).
      Niestety, na razie wszystko tam się dzieje, ale do czasu… póki nie powstanie coś nowego i lepszego 😉

      P.S. Jestem Ci winna dłuuuuuugiego maila 🙂 Miesięczny poślizg z odpowiedzią to wielki wstyd, ale zmyję tę hańbę 😉

      Buziaczki!!!! 🙂 :**

      • Wiesz… ;D Ja już prawie zapomniałam, że wysyłałam, także dzięki za info, że w ogóle doszło. Z gmailem to też różnie bywa, raz się kiedyś nacięłam także chociaż zawsze potem maile dochodzą, to jednak jakaś irracjonalna obawa we mnie pozostała. Nic się zatem nie stresuj, ja naprawdę nie Skarbówka, nie naślę na ciebie ABW o szóstej rano, spoko-łoko. A co do Angeli… Jakie imię (= znaczy się od słowa „anioł”, i quess), taki temperament. Wielu, lecz niezawielu w perspektywie całej ludzkości jest między nami takich osobników. To prawdziwe skarby, które nie dają się tzw. kryzysom, paranoi na tle teorii spiskowych… Wiesz, ja już nawet nie wierzę w to, w co nieśmiało próbowałam na 80% uwierzyć, bo kurczątko, przyszło mi na myśl, że komuś naprawdę zależy, aby ludzie przestali o sobie, jako całości gatunku, myśleć, że jesteśmy „wyjątkowi”, a przecież jesteśmy. Czy naprawdę potrzebujemy do tego boga/bogów (bez względu na to czy są i jacy są), czy kosmitów lub innych glonojadów co by poczuć się „wyjątkowi”? To tak jak z tymi wszystkimi „Idolami”, X-Factorami, etc. Czy człowiek, który ma jakiś dar, potrzebuje uznania w oczach jakiegoś celebtyty ażeby uwierzyć w siebie? Angela radzi sobie dobrze bez nich i jest wolna, jak kolorwy, rajski ptak, jak motyl… Kurcze, podoba mi się, jak pod koniec filmiku szczeka na tą małą, to takie zabawne. Ja na pewno zatańczyłabym razem z nią. Mam na swoim koncie większe wygłupy w centrum dużego miasta, więc nie straszny mi taniec wokół performencera, czy jak zwał tak zwał. A Polacy, moja droga, mają w sobie wiele ciepła, dobra i pozytywnej kapy, ale… Nie zawsze o tym wiedzą i okowy naszej popapranej polityczno-kulturowej sceny, nie zawsze im na to pozwalają. Takie czasy? Sama nie wiem, na pewno coraz więcej zmartwień na głowie, bieda, choroby zsyłane na nas przez rządzących, nienawiść dla wszystkiego co normalne-pozytywne a promowanie wszystkiego, co tandetne i sztuczne i ogólnie do d. To nie wina Polaków, tylko tych, którzy nimi manipulują.
        Pozdrawiam cieplutko i cieszę się, że poprawiłam humor. A Fejsa miałam dosyć już od baaardzoooo, baaardzoooo dawna. Oś czasu to Pikuś w porównaniu z tym, że gnojki mnie próbowały namierzać. Tylko troszę się zdziwili, gdy jednego tygodnia wyszła im Kopenhaga, next time Toronto a next time Kraków. Choroba z nimi, kiła mogiła i szluz. Pozdrawiam i całuję. :*** (Cmok-Ćmok-Cmok). X,D

  2. świetne! Dziewczyna ma talent, ale przede wszystkim odwagę 🙂 Bardzo pozytywny filmik. Dzięki takim ludziom świat jest choć trochę mniej szary.

      • Świat nigdy nie jest szary… To tylko oni „Man in Black” chcą byśmy takim go widzieli. Ja patrzę na świat oczami pszczoły. Trawa jest w kolorze poziomek, niebo seledynowo-pistacjowe a drzewa… Ech. Nic nie jest takie jakie wydaje się na pierwszy rzut oka ;D Pozdrawiam :))

  3. Super dziewczyna na tym filmiku.
    Ja też nie znoszę tych celebrytów słynnych ostatnio wszędzie. A programy telewizyjne z ich udziałem powodują, że się za nich wstydzę. Nie oglądam, nie mogę. Już i tak mam dość stresów. 😉
    Pozdrawiam mocno.

  4. Niewiele jest ludzi, którzy potrafią wstyd odrzucić i dać się ponieść chwili. Przyjęli określone role i nie umieją, może nie chcą wyjść poza nie, bo obawiają się narazić na śmieszność. Być może właśnie dlatego nikt się przy tej dziewczynie nie zatrzymał, nie złapał jej za ręce, nie zamknął tak jak ona oczu, nie zaczął tańczyć po prostu, jakby nikt nie patrzył.

    • Właśnie… ta chora obawa narażenia się na śmieszność. Nawet jeśli to co? Pośmiejemy się razem 🙂 Ja nie widzę problemu 🙂
      Pięknie to napisałaś, jakbyś zajrzała do moich myśli 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s