Królewna Śnieżka i Łowca (oczywiście, że są spoilery)

Najpierw była piosenka. Piękny głos Florence Welch i cudowna muzyka powodująca gęsią skórkę. Nie chciałam iść na ten film, ale poszłam. Dla Florence. Zresztą sami posłuchajcie…

Później był film… i tu zaczęły się schody.

Każdy z Was zna podstawy tej historii. Dawno, dawno temu pewna królowa będąca w ciąży zamarzyła sobie, żeby jej córka miała skórę białą jak śnieg, usta czerwone jak krew i włosy czarne jak heban. Dziewczynka urodziła się według zamówienia, król się cieszy, królowa się cieszy, poddani się cieszą i ogólnie jest fajnie. Po kilku latach szczęścia królowa zapada na śmiertelną chorobę i umiera. Nic nie jest w stanie ukoić żalu króla, co wykorzystają wrogie wojska napadające na jego ziemie. Dziwną, magiczną armię udaje się pokonać, a po udanej bitwie król odnajduje wóz, a w nim uwięzioną piękną, przestraszoną kobietę. Jej uroda tak go zachwyci, że postanawia ożenić się z nią już na drugi dzień. Po pięknej uroczystości ślubnej, kiedy król z zapałem chce skonsumować związek, nowa królowa zabija go i otwiera bramy dla swojej prawdziwej armii. Małą księżniczkę zamyka w wieży. Nastają rządy okrutnej kobiety, której zła magia zabija w królestwie wszelkie piękno i dobro.

 Królowa regularnie pyta magiczne lustro, czy aby na pewno jest najpiękniejszą kobietą na świecie. Dostaje zadowalającą ją odpowiedź do czasu, kiedy Królewna Śnieżka staje się pełnoletnia. Okazuje się, że ta zalegająca w wieży dziewczyna jest nie dość, że od niej piękniejsza to jeszcze może być przyczyną jej zguby, albo ocalenia. Królowa posyła po królewnę swojego brata, a królewna mu ucieka. Koniec!

No dobra to nie jest koniec, ale byłoby naprawdę miło gdyby był. Później chodzi o to, że królewna ucieka, ucieka, i ucieka… Goni ją wynajęty przez królową Łowca, który później przechodzi na stronę Śnieżki i jej pomaga. Co robią później? Dalej uciekają, aż spotkają nieprzyjaźnie nastawione krasnoludy, które też przechodzą na stronę Śnieżki i wszyscy razem uciekają, przy okazji przeżywając różne przygody. Śnieżka pod koniec zbiera armię i idzie się bić z Królową. Jaki jest koniec to chyba wiadome, przecież to bajka. Ogólnie by było miło, gdyby Śnieżka raz na jakiś czas zamknęła usta, albo miała inną minę niż , , i w ramach urozmaicenia .

Ja naprawdę nie mam nic do Kristen Stewart. Tu nawet nie chodzi o to, że nie jest ładniejsza od Charlize Theron (to naprawdę trudna sprawa być ładniejszą od Charlize). Kwestia urody w filmie była też przedstawiona jako piękno duchowe, czystość serca, dobro, a nie tylko o fizyczność. Poza tym każdy ma swój gust i sam uznaje co, lub kto mu się podoba, ALE…

dlaczego żaden kolega po fachu, reżyser, scenarzysta, oświetleniowiec, ktokolwiek nie powie jej, żeby zamknęła usta?! Dlaczego? To naprawdę nie jest takie trudne.

A tak na serio to nie wiem, czy to by pomogło, bo powiedzmy sobie szczerze Kirstem nie jest dobrą aktorką. Jej mimika nie wyraża absolutnie nic. Jej Królewna Śnieżka przypomina Bellę ze Zmierzchu przeniesioną do świata baśni. Obawiam się, że na razie umie grać tylko w ten sposób. Może czas pójść na studia aktorskie? Nie każdy może być aktorem, więc mogłaby też zająć się czymś innym. Z jej ekspresją i figurą mogłaby być modelką na przykład.

 Za to Charlize Theron to bogini tego filmu. Jako Zła Królowa jest wspaniała i to jej kibicowałam w ostatecznym starciu. To złożona postać, której zło i nieufność mają przyczynę. Niekochana, otoczona nielojalnymi ludźmi, niepewna swojego bezpieczeństwa całą swoją wartość znajduje w urodzie. To nieszczęśliwa kobieta z okrutną przeszłością, która przekonuje wszystkich o swojej sile i potędze czyniąc zło. Łatwiej sprawić, żeby ludzie się ciebie bali niż kochali.

„Snow White and the Huntsman” to ładny, estetyczny film. Piękne obrazy, dobra praca grafików, ciekawe efekty. Jednak scenariusz pozostawia wiele do życzenia. Postać księcia Wiliama wydaje się zbędna, niektóre dialogi śmieszą (np. „Jesteś córką swojego ojca”, albo kiedy Śnieżka zagrzewa ludzi do walki).  Chris Hemsworth jako Łowca sprawuje się dobrze. Ogólnie to jest takim Thorem tylko, że zamiast młota tym razem dostał siekierę.

Poza tym film bazuje na wielu zapożyczeniach: pościg czarnych jeźdźców za kobietą na białym koniu (Władca Pierścieni),  jeleń z fantazyjnym porożem (Księżniczka Mononoke), motyw bezpiecznej krainy elfów pełnej piękna, śpiewu itd. (Władca Pierścieni), bitwa z trollem (Harry Potter), wygląd niektórych stworów bardzo przypominał te z Labiryntu Fauna, aha i nawet dementor się gdzieś pojawił.

Raził ten brak oryginalności i oklepane motywy, ale ogólnie film był przyjemną rozrywką na jeden raz.

Advertisements

18 thoughts on “Królewna Śnieżka i Łowca (oczywiście, że są spoilery)

  1. Ja właśnie ze względu głównie na Stewart do kina na film nie pójdę. Mam identyczne przemyślenia na temat gry tej aktorki co Ty i tak, te otwarte wiecznie usta doprowadzają mnie do rozpaczy… Film może kiedyś zobaczę, może na kompie, może w TV, ale nie powiem żebym na niego polowała jakoś szczególnie i nie mogła się doczekać seansu. Ot, kolejny tego typu wytwór Hollywood-u…:)

  2. Słuchając głosu Florence i ja mam ciarki 😉 Co do filmu – zamierzałam się wybrać, jednak wciąż wokół wszyscy powtarzają – fajne, ale mogłoby być lepsze. Więc już sama nie wiem, czy warto… Pozdrawiam!

    • Dla Charlize, dla estetyki filmu – warto.
      Z powodu Stewart, przewidywalności wydarzeń trochę nie.
      Nie wiem, co Ci doradzić. Ja osobiście dobrze bawiłam się w kinie 🙂

  3. Otwarte usta są obowiązkowe w bajkach, zobacz tu: http://www.we-dwoje.pl/p/a/10/10/2/4938/c3/c3_dziewczyna_w_czerwonej_pelerynie___we_dw.jpg i tu: http://static.eskacinema.pl/cinema/cn-content/imager/cmpicture//a-faa-a/o/d/imgodDJBo.jpg i tu: http://static.eskacinema.pl/cinema/cn-content/imager/cmpicture//a-faa-a/1/d/img1dwxMv.jpg 😀 Może dlatego wybrali właśnie Stewart 🙂
    Mnie ona nie przeszkadzała, chociaż w „Zmierzchu” nie mogłam jej znieść. Za to Theron rzeczywiście fantastyczna. Mnie się podobało wprowadzenie księcia Wiliama – moim zdaniem jego obecność pozwalała podkreślić, że ta królewna nie czeka z założonymi rękami aż ją książę wyratuje. Ale ja w ogóle lubię księżniczki w zbrojach 🙂

    • Mi chodziło o to, że rolę księcia grał Łowca, a książę był tam jakoś na przyczepkę 😉
      Przypomniałaś mi „Dziewczynę w czerwonej pelerynie” 😉 Kolejny ładnie wizualnie film, ale reszta już tak nie bardzo 😉

      • Oj nie, łowca był taki nieokrzesany, a książę panicz. Nie dałoby się podmienić 😉 A abstrahując od wizerunku, łowca też właściwe nie ratował Śnieżki. Trochę pomógł, ale dzielna dziewczyna dawała sobie radę sama. Ja w każdym razie byłam bardzo wdzięczna twórcom, że nie rozwijali wątku trójkąta i Śnieżka nie wybierała przez pół filmu, kogo woli, tego bym nie zniosła.
        A „Dziewczyna w czerwonej pelerynie” była moim zdaniem kompletną klapą, ale przypomniała mi się ze względu na półotwarte usta Amandy Seyfired, która normalnie nie ma takiej miny, tylko na potrzeby bajki ją utrzymywała 😉 A jeszcze była Emily Browning z „Sucker Punch”, śliczna zdolna dziewczyna, a też przez cały film wyglądała, jakby miała chory trzeci migdał. Zaczynam podejrzewać, że może reżyserzy zmuszają te aktorki do otwierania ust 😉

      • Sama? Najpierw pomagały jej elfy/ptaszki (koń, pokazanie drogi itd.), później Łowca, krasnoludki i w końcu cała armia. Szczerze mówiąc gdyby była taka super niewinna i dobra to sama załatwiłaby sprawę z królową, a nie tyle ludzi wiodła na śmierć.
        Poza tym zabiła Królową po co? Żeby odbić królestwo i mieć władzę. Mogła ją też ocalić, dostrzec przyczynę zła i znaleźć drogę do „odczarowania” zaklęcia.
        Błędnie jest rozumiany koniec, że Śnieżka zabijając Królową jednocześnie ją ocaliła.
        Dlatego byłam po stronie Królowej (po raz kolejny powiem, że to wspaniale zagrana postać).

        „Sucker Punch” i „Dziewczyna w czerwonej pelerynie” to moim skromnym zdaniem nie są dobre filmy. Są ładne, estetyczne, ciekawe efekty, ale nie są dobre. Ładne opakowanie, nieciekawa zawartość 😉

        Może to otwieranie ust ma nadać postaci tajemniczości i seksowności? Jakoś nie działa 😉

    • Nie wiem, czy zauważyłaś, że w teledysku jest kilka scen, których nie było w filmie – kiedy Królowa kapie się/pluska/topi/cokolwiek w tym mleku czy raczej białej farbie (w filmie było tylko, że się zanurza i wynurza, zresztą dobra scena, która Amerykanom przypomina piękniejszą wersję Statue of Liberty) i moment, kiedy Królowa krzyczy i pęka lustro. Albo to zostało usunięte, albo będzie pokazane kiedyś tam w wersji reżyserskiej 😉

      • Masz rację! Dopiero teraz to zauważyłam. Ta scena z mlekiem jest cudowna jak i cała jej oprawa. Pewnie będzie na DVD, tylko po to żeby ktoś to chciał jeszcze kupić 🙂 Może przy odrobinie szczęścia będzie też więcej dialogów Kirsten? Nadal nie dowierzam, że tak mało mówiła przez cały film 😉

  4. Słyszałam od znajomej, że tylko krasnoludki robiły dobrą robotę w tym filmie 😀 Film na pewno obejrzę, zawsze warto ocenić, no i jeszcze dla Chrisa bym go obejrzała z chęcią 🙂

    • Krasnoludki były fajne 😉 chyba jedyny element humorystyczny w filmie.
      Tak, jak napisałam Chris gra podobnie jak w Thorze, tylko zamiast młota dostał siekierę 😉

  5. Przeczytałam z zaciekawieniem, choć sama się raczej nie wybiorę. Natomiast cieszę się, że w ogóle jest jednak co oglądąc, bo już się bałam, że to tylko kolejny film nakręcony tylko po to, żeby zarobić pieniądze (jakiś taki natłok tych Królewien Śnieżek się zrobił ostatnio w kinach). Jak będzie na płytach, to chętnie obejrzę.
    Przy okazji zapraszam na mój blog po przeprowadzce: http://kacikksiazki.blogspot.com

  6. napaliłam się na ten film głównie przez to, że jest na podstawie baśni, gra tam zjawiskowa Charlize, a świetną piosenkę nagrała Florence. 🙂
    nadal mam ochotę go obejrzeć, ale już wiem, że cudowna aktorka o inicjałach K.S. będzie mnie irytować swoją miną. w „Zmierzchu” jeszcze można to było uzasadnić tym, że książkowa Bella też jest ‚trochę nijaka’, ale jeśli chce grać różne postacie, powinna umieć zamknąć usta [najbardziej denerwowała mnie tym w „The Runaways”, gdzie bez przerwy żuła gumę i otwierała usta, wyłączyłam film w połowie]. jeśli nie – niech wraca do bycia modelką, bo figurę ma do tego idealną… 😛

    • „The Runaways” to zdecydowanie film Dakoty Fanning. Stewart się nie popisała, bo ma problem z oddaniem emocji, jej postać była bezbarwna, a przecież oryginał to kobieta dynamit 😉 żucie gumy, robienie zblazowanych min i otwieranie ust nie zrobiły z niej gwiazdy rocka.

      „Królewnę Śnieżkę i Łowcę’ polecam dla efektów, estetyki filmu i boskiej Charlize Theron. Stewart trzeba jakoś przetrawić 😉

  7. Ha ha, uśmiałam się czytając o Stewart, bo oglądając trailery załamywałam ręce nad tym, że znowu będzie miała przez cały czas otwarte usta. Zdaje się, że to kolejna aktorka ‚jednej miny’ (po Kirze Knightley), kompletnie nie potrafiąca grać twarzą.
    Zgadzam się także, że wybór panny Stewart do roli ‚tej piękniejszej’ jest mocno nietrafiony, bo moim zdaniem piękniejszej kobiety od pani Theron nie ma. Ale to moja subiektywna opinia 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s