„Kontury” – powiew świeżości w świecie kultury

Powiedzmy sobie szczerze, że jakość prasy w naszych kioskach nie powala. Są oczywiście wyjątki, ale one tylko potwierdzają regułę. Półki uginają się pod zmarnowanym papierem zadrukowanym bzdetami o tym, że Grycanki wcale nie są takie grube, pokazywanie tyłka przez Dodę jest sztuką, celebryci ciężko pracują, a wszystkie „gwiazdy” opowiadają o tym, jak bardzo są szczęśliwe i jak im trudno z „popularnością”.

Kobiece magazyny kładą czytelniczkom do głowy, że ważne jest kochać samą siebie w każdym rozmiarze i wieku, a na następnych stronach pokazują sesję zdjęciową z wychudzoną modelką. Piszą też o tym, że nie ważne jest to, ile zarabiasz – ważne jest to kim jesteś. Co z tego, że odwrócisz kartkę, a tam pełna zachwytu recenzja o cudownym kremie za 1000 złotych, albo butach od znanego projektanta. W tym roku na wiosnę chodź w tym, tym i tamtym! Wszystkie bądźmy jak z jednej fabryki, bo ciuchy jakie nosimy „określają naszą osobowość”.

Kultura musi być, więc istnieje na przykład „Bluszcz”, który w miarę trzyma poziom. Są też wielbione przez blogosferę „Książki. Magazyn do czytania” (wydawane z ramienia Gazety Wyborczej), które rażą w artykułach swoją nieobiektywnością. Oczywiście to bardzo dobrze, że ktoś pisze o książkach, ale nie trzeba się tym zachwycać tylko dlatego, że są jedyną taką pozycją na rynku.

Od dawna czekam na coś nowego, więc kiedy dostałam propozycję napisania szczerej opinii o pierwszym numerze nowego magazynu kulturalnego nie wahałam się ani chwili.

„Kontury” mnie zachwyciły. Tak po prostu. Idea pisma – szansa na zaistnienie młodym (i nie tylko), nieznanym talentom, które z różnych przyczyn mają małą szansę na publikację. Promowanie ludzi z pasją i odwagą tworzenia – to coś, co sama chcę robić w przyszłości i na miarę swoich możliwości robię, więc „Kontury” od samego początku stały mi się bliskie.

Nie mogę powiedzieć, że ten magazyn jest bez wad, bo to nie jest prawda. To dopiero pierwszy numer i widać, ile pracy w niego włożono. Jednak intuicja mi mówi, że to początek czegoś naprawdę dobrego.

Oczywiście są teksty lepsze i gorsze, ale te pierwsze stanowczo przeważają.

„Fantom” Barbary Gabrysz jest  świetnym pomysłem, ale nie na opowiadanie tylko na całą książkę. Otwarte zakończenie pozostawia wielki niedosyt, więc… droga pani Basiu, niech pani pisze więcej!

„Autor bestsellera” Joanny Radosz to dosyć ciekawa satyra światka wydawniczego, ale zabrakło mi konkretnej puenty.

Kolejnym już w  „Konturach” ciekawym pomysłem na książkę jest „Enklawa” Bogdana Wiśniewskiego. Lubię science-fiction, a motyw ostatnich niedobitków ludzkości i inteligentnych maszyn, które odnajdują potomków ludzi, którzy ich stworzyli, bardzo mnie zaciekawił i chciałabym więcej. Kolejne otwarte zakończenie, które rozpala ciekawość.

Ciekawym zabiegiem literackim jest też, krótkie opowiadanie Marcina Pietraszka „Adaś”, które (uwaga!) jest jednym kilkustronicowym zdaniem. Brak akapitów i kropek męczy wzrok, ale całość jest dobra. Monolog kobiety, która marzy o innym mężczyźnie (wyidealizowanym wspomnieniu), chciałaby inaczej żyć, ale ostatecznie wszystko zostaje tak, jak jest, daje do myślenia.

Jednak najlepszym tekstem (moim skromnym zdaniem oczywiście) jest „Rzeczywistość fikcji – fiction science” Emila Strzeszewskiego. Inteligentna krytyka pewnego eksperymentu prowadzonego przez psychologów, pokazuje całą błędną interpretację zachowań ludzkich przez grupę ludzi, która myśli, że „odpowiedzią na ich testy będzie to, co oni sami sobie umyślili, zanim jeszcze przeprowadzili ów test”. Psychologia, jako nauka rozczarowuje mnie od dłuższego czasu, a takie artykuły, jak ten pokazują tylko, że jest w dużej mierze „fiction science. Bo przecież nawet nie science fiction.”

W „Konturach” czuć też mocno Irlandią. Pismo współpracuje z irlandzką Polonią, więc znajdziemy tu tekst o pierwszym w historii poszukiwaniu Miss Polonii wśród Polek mieszkających w tym kraju („Miss Polonia mieszka w Irlandii?” Dariusz S. Jasiński) i „Na styku kultur: polsko-irlandzkie przenikanie. Seamus Heaney czyta Miłosza” Tomasza Wybranowskiego, który opowiada nie tylko o dwóch noblistach, ale też o podobieństwie łączącym oba państwa.

Poza tym możemy przeczytać ciekawe recenzje książek i filmów, które nie krzyczą na co dzień ze wszystkich plakatów. Dzięki „Konturom” możemy odkryć ciekawe europejskie perełki, o których zapewne nie mielibyśmy szansy usłyszeć w inny sposób. Podobnie jest z zespołami muzycznymi, których utwory można posłuchać na płycie dołączonej do pisma. O nich też nigdy nie słyszałam, a są warte poznania

„Kontury” mają wielki potencjał i mam nadzieję, że dobrze go wykorzystają.

* Czasopismo można kupić w sklepie internetowym http://www.konshop.net/index.php?ShowProductID=7

Advertisements

6 thoughts on “„Kontury” – powiew świeżości w świecie kultury

  1. Bardzo dobra recenzja jak i pismo 🙂 Artykuł o psychologii również przypadł mi do gustu. Szkoda tylko, że nie dodają np. jakiego dużego plakatu na ścianę z jakąś fajną graficzką – na przykład tą z okładki 🙂

  2. Właśnie zamówiłam pierwszy numer. Wcześniej czytałam „Bluszcz”, a po tym jak się wczoraj okazało, że kolejny numer „Bluszcza już się nie ukaże zdecydowałam się właśnie na Kontury.

    • Właśnie dowiedziałam się o tragicznej śmierci pana Artura Szczecińskiego. Wspaniały człowiek, dla którego nie liczyła się kasa, kasa i jeszcze raz kasa. Reaktywował bardzo dobre pismo kulturalne i przez 4 lata trzymał jego wysoki poziom. Teraz nikt nie chce podjąć się tego zadania.
      Wielka szkoda 😦 Może jeszcze kiedyś „Bluszcz” powróci.

  3. dziękuję za tak wspaniałą recenzję 🙂 Mam nadzieję, że „Kontury” nie zawiodą oczekiwań – drugi numer już niedługo! 😉
    Pozdrawiam i życzę dużo dobrych lektur!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s