Poznałam przystojnego bruneta i dalej nie zachwycam się Allenem

Nurtuje mnie postać Allena. Nie dlatego, że uważam, że jest wyjątkowy. Nawet nie dlatego, że myślę o nim jako dobrym lub złym reżyserze. Dla mnie Woody Allen jest całkiem przeciętny, reżyser jak reżyser. Zdarzają mu się lepsze i gorsze filmy, ale nie są to obrazy porywające, czy trafiające w stu procentach w mój gust. Nurtuje mnie jedynie reakcja ludzi na jego pracę.

Wśród sporej grupy ludzi, która lubi nazywać siebie kulturalną, utarło się stwierdzenie, że Woody Allen to świetny reżyser. Nie każdy z tej grupy może pochwalić się obejrzeniem wszystkich jego filmów. Baaa… nie każdy nawet obejrzał więcej niż dwa, ale i tak zapytany odpowie, że Allen jest dobry. Po prostu w niektórych kręgach tak wypada powiedzieć. Dlaczego? W jaki sposób zapracował sobie na taką opinię?

Filmy Woody’ego są przegadane. Taki ich urok. Lubię dużo gadania, lubię wyjaskrawienie relacji pomiędzy bohaterami, lubię emocje. Jednak nie przepadam za filmami o niczym.

„You Will Meet a Tall Dark Stranger” to kolejna opowieść o miłosno-erotycznych perypetiach. Dostajemy mnóstwo stereotypów, czyli:

  • starszy pan, który przeżywa kryzys wieku średniego, rozstaje się z żoną, zaczyna ćwiczyć i zdrowo się odżywiać, korzysta z solarium, zmienia ciuchy na modniejsze i żeni się z młodą, byłą prostytutką (koniecznie blond, koniecznie ze sztucznymi cyckami i koniecznie głupią)
  • starsza pani po rozwodzie z mężem, który poczuł drugą młodość, załamuje się i jedynym, co ją ratuje są spotkania z fałszywą wróżką, która przepowiada jej poznanie atrakcyjnego nieznajomego
  • zmęczone sobą małżeństwo, w którym ona podkochuje się w swoim szefie, a on tęsknie spogląda w okno pięknej sąsiadki

Oczywiście bywa zabawnie, są ciekawe sytuacje, wątki elegancko się łączą, ale… gdzie ten geniusz reżysera? Co jest takiego wyjątkowego w tym filmie? Narracja? Znam lepsze. Postacie? Wtórne. Aktorstwo? Dobre, ale bez przesady.

Woody Allen mnie nie zachwyca. W dalszym ciągu nie widzę w nim nic wyjątkowego, ani przełomowego.

P.S. Film obejrzałam w kinie letnim w Giżycku. Wspaniały pomysł na promocję miasta!

P.S.2 Kochanie dziękuję za cierpliwość 😉

Advertisements

11 thoughts on “Poznałam przystojnego bruneta i dalej nie zachwycam się Allenem

  1. Wreszcie ktoś, kto się nie zachwyca Allenem! Jesteś serio pierwszą osobą, która nie uważa go za jakąś wyjątkową figurę światowego kina. Widziałam „Poznam przystojnego bruneta” i „Vicky Christina Barcelona”, ale żaden nie zrobił na mnie takiego wrażenia, jakiego oczekiwałam.

  2. Te pytania zadaję sobie od kilku lat ;p. Miałam wiele podjeść do filmów Allena i od zawsze mnie niemiłosiernie nudził i nie rozumiałam skąd jego „geniusz”. Polubiłam go dopiero za sprawą „O północy w Paryżu”. Ten film po prostu uwielbiam. „Vicky Christina Barcelona” też mi się podobało, acz teraz nawet nie pamiętam, co się w filmie działo. Obejrzałam również ostatni film „Zakochani w Rzymie” i mam mieszane uczucia. Film jak film, ani wybitny ani drastycznie kiepski. Allen ma swój styl, każdy jego film jest utrzymany w tym samym schemacie i klimacie i rzeczywiście – skąd to uznanie, że Allen to „ktoś”?

    • Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie. Allen wyrobił sobie markę i jedzie na opinii. Tajemnicą poliszynela jest fakt, że europejskie miasta, w których kręcił filmy przeznaczyły mu bardzo dużą sumę za promowania miasta. Dlatego jeśli chodzi o budżet to mógł sobie zaszaleć.
      “O północy w Paryżu” ma swoją magię i to jedyny jego film, który mnie zauroczył. Jednak dalej zadaję sobie pytanie, czy ten urok to jego reżyserka, czy Paryż sam w sobie i wspaniałe aktorstwo (Marion Cotillard, Kathy Bates, Adrien Brody, Tom Hiddleston, Corey Stoll, Alison Pill).

      • Ha! Dokładnie, ja też się nad tym zastanawiałam. Nietrudno nakręcić magiczny film w Paryżu, w Barcelonie i w Rzymie też powinno pójść bez problemu. A jakby tak następny film był o Warszawie? Ciekawa jestem, co by z tego wyszło…
        Ale, niezależnie od przyczyny, „O północy w Paryżu” uwielbiam :).

  3. Coś w tym jest, że Allen i jego kolejne dzieło = coś wspaniałego przyjmowane jest jak oczywistość. Po jego filmach nigdy nie mam uczucia zmarnowanego czasu i oceniam je na plus (czasem to plusik, ale zawsze). Ale moim zdaniem przez ostatnie lata jego filmy już nie wywołują we mnie takiego zachwytu jak np. ,,Drobne cwaniaczki” czy ,,Wszystko gra” (wstyd się przyznać, ale jego starszych filmów nie znam, z wyjątkiem popularnej ,,Annie Hall”) . ,,Sen Kasandry” – średnio mi się podobał.,,Vicky Cristina Barcelona” – może być, ale bez fajerwerków. Obezwładniający seksapil Scarlett Johansson jakoś mnie nie obezwładnił…,,Poznasz przystojnego bruneta” – akurat to było całkiem ok, lubię takie dziwne pogmatwane rozgoryczone związki i ich problemy. No i Naomi Watts oraz Josh Brolin (który swoją drogą przypomina w filmie trochę Cybulskiego). ,,O północy w Paryżu” mam bardzo dobrą opinię – to ,,ładny” film, ciekawie przedstawiono pisarzy ( z wyjątkiem Adriena Brody w roli Salvadora Dalego – kompletnie mi nie pasował) i cały ,,klimat” innych czasów. No i tęsknota za tym, że coś było niezwykłego, ale to już przeszłość. ,,Co nas kręci, co nas podnieca” – parę dobrych tekstów czy scen, dobre ukazanie przemiany dojrzałej kobiety i wyśmianie ludzkich wyborów sercowych. Nie było to złe, ale…podsumowując: na ,,Zakochanych w Rzymie” się nie wybiorę, ale obejrzę za jakiś czas. Jak już minie wielka reklama. A Allen zapewne przez kolejne 20 lat może kręcić filmy gdzie tylko chce, nie wiem tylko czy ludzie będą chcieli chodzić np. na ,,Samotnych w Berlinie” czy ,,Pożądanie i inne przyjemności w Londynie”.

  4. Mnie zachwyca li i jedynie ‚Tajemnica morderstwa na Manhattanie”, ale nie dlatego, że to Allen, bo jak oglądałam to pierwszy raz, to rozeznania w świecie filmowym dużego nie miałam. Ale podoba mi się i chętnie obejrzę piąty i dziesiąty raz. Poza tym, wyznaję, nawet nie jestem pewna, co jego jeszcze widziałam, dlatego wypowiedzieć się o jego twórczości za bardzo nie mogę. Wydaje mi się jednak, że fenomen Allena wygląda trochę inaczej z perspektywy Ameryki. W Polsce można oglądać sporo europejskiego kina, które bywa fenomenalne. W Ameryce rządzi kino amerykańskie – a na tle jego głównego nurtu, czyli ogólnej papkowatości, Allen się rzeczywiście wybija. Oczywiście, jest sporo dobrego amerykańskiego kina niezależnego, ale to – jak sama nazwa wskazuje – produkcje bardziej niszowe. A Allen jest w głównym nurcie, w którym przeważa kinowy fast food, i na jego tle jest rzeczywiście dobry, inny, oryginalny. Ale to tylko takie zdanie laika 😉
    lilybeth
    PS. Prowadziłam kiedyś bloga kulinarnego na wordpress i to sprawiło, że dodawanie komentarzy do Twojego bloga jest koszmarem – nie mogę za nic wprowadzić aktualnych danych, bo automatem wskakuje stare konto, do którego nie pamiętam już hasła.

    • Hmm.. nie myślałam o tym w ten sposób. Dziękuję za poszerzenie horyzontu 😉
      Jeśli chodzi o problem z dodawaniem komentarzy, to ja jako blogerka na wordpress miałam problemy z dodawaniem komentarzy na blogpot. Pomogło to, że po prostu podaję link url bloga i swoje imię. Na wordpressie trzeba chyba jeszcze podać mail. Jeśli masz facebooka możesz też komentować zalogowana ze swojego konta.
      Dlatego wskakuje Ci stare konto, bo pewnie go nie usunęłaś. Tak mi się wydaje 😉 A opcja przypomnienia hasła?

  5. Lubię Allena, widziałam 16 filmów. Trochę starszych, trochę nowszych. Zaczęło się od „Klątwy Skorpiona” i chciałam więcej jego filmów. Opinia twórcy wspaniałego urosła w latach 80., kiedy to kręcił ciekawe i zaskakujące filmy pod względem treści jak i formy. Tak już zostało. To, co kręci teraz nie umywa się do wcześniejszych dokonań, ale od wielu lat jest czymś stałym w krajobrazie filmowym.
    Widziałam zwiastun „Zakochanych w Rzymie” i z miejsca poczułam, że to nie będzie dobry film.

    • W takim razie ja też muszę zapoznać się z jego filmami z lat 80-tych. Twoje lubienie ma podstawę w tym, że oglądałaś, znasz, cenisz i wiesz dlaczego. Ja tępię lubienie bez tych podstaw, czyli lubienie, bo tak wypada 😉
      Jakie jego starsze filmy mogłabyś polecić? ;>

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s