Co słychać u Lindsey Stirling?

Bardzo dobrze słychać, a wręcz wspaniale. Na początek jej najnowszy utwór:

 

Poza tym Lindsey zajmuje się coverami. Nie brzmi to zbyt optymistycznie (wiadomo, że chcielibyśmy jej nowych autorskich utworów), ale ta dziewczyna ma dar do tworzenia czegoś wspaniałego nawet na całkiem przeciętnej podstawie. Przykładem może być „We Found Love” Rihanny, czyli kolejna piosenka opowiadająca o wulgarnej, toksycznej miłości pełnej przemocy, wykorzystywania i narkotyków. Lindsey stworzyła z tego piękną opowieść o miłości w miejscu bez nadziei, o miłości pełnej dobra, o miłości, która nie chce nic w zamian.

 

 

Wszyscy znamy melodię z czołówki „Gry o tron”. Na jej postawie powstało tysiące przeróbek, coverów i piosenek. Duet Lindsey Stirling i Petera Hollena to coś absolutnie wyjątkowego.

 

 

Kocham „Upiora w operze” od bardzo dawna. To mój ulubiony musical  i nie ma chyba wersji, która by mi się nie podobała. Poniższy utwór to mieszanka rockowej drapieżności i musicalowej delikatności. Cudeńko.

 

 

Lindsey jest też współtwórczynią bardzo popularnego na Youtube coveru piosenki „Grenade” Bruno Marsa. Muzyka mi się bardzo podoba, ale wokalista nie. Wydaje mi się, że Alex Boye ma za mocny i niepasujący głos do całości.

 

 

Mam nadzieję, że powstanie więcej utworów z serii „One voice, one violin”. Peter i Lindsey to świetny, uzupełniający się duet.

 

 

Jeśli chcecie poznać Lindsey bliżej, zapraszam na jej nowy kanał na Youtube, na którym opowiada, co się dzieje „za kulisami” nagrywania teledysków -> http://www.youtube.com/user/LindseyTime i na kanał -> http://www.youtube.com/user/lindseystomp oraz na jej profil na Google+ -> Lindsey Stirling Google+

Reklamy

4 thoughts on “Co słychać u Lindsey Stirling?

  1. Uwielbiam ją. Jest tak naturalna w tym co robi, że chce się jej słuchać i słuchać. Gra z lekkością i niesamowitą wrażliwością, a ponadto jej teledyski ogląda się z przyjemnością.

  2. Ależ zmiany 🙂 Jeszcze subtelniej niż poprzednio… 🙂 Podsłuchuję sobie na bieżąco aranżacje Lindsey, myślę czy nie stworzyć dla nich odrębnego miejsca na chomiku, bo dziewczyna ma naprawdę wielki talent.
    Ps. żeby nie było, że twojego maila nie dostałam i nie przeczytałam. Owszem, tylko zgadzam się z każdą kropeczką i kreseczką, więc nie trzeba mi więcej dodawać. Tego się trzymajmy. Wylałam już z siebie dość na obydwu blogach i na tym zakańczam. Wodnik idzie do lamusa.

    Pozdrawiam cieplutko :))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s