Życie to kwestia nastawienia

Spadł pierwszy śnieg i zaczęły się coroczne narzekania Polaków. Jest zimno, brzydko, opony nie zmienione, meble z ogródków nie wyniesione, mokre skarpety i tak dalej. Oczywiście to nasza polska skłonność znana od wieków. Bywa czasami słodka, czasami zabawna, ale najczęściej męcząca. Narzekamy nawet na to, że narzekamy, tworząc błędne koło. Dlaczego nie spojrzeć na to wszystko z innej strony?

Wystarczy pomyśleć i wpaść na to, żeby zmienić opony troszkę wcześniej niż po pierwszej stłuczce. Ciepło się ubrać, przygotować na zimę siebie i swoje otoczenie. Poszukajmy piękna w wirujących płatkach śniegu. Pomyślmy o spalonych kaloriach przy odśnieżaniu. Znajdźmy w sobie dziecko i porzucajmy się śnieżkami, ulepmy bałwana, odkurzmy stare sanki.

Nie przepadałam za zimą i nie ukrywam, że to pora roku, którą najciężej znoszę (szczególnie okres luty-marzec, kiedy szaleję z tęsknoty za wiosną).  Lubię ciepło, dotyk promieni słonecznych na skórze i bieganie wszędzie w tenisówkach. Jednak zamknięcie się w nienawiści do zimy nie jest dobrym wyjściem. W ten sposób można przegapić tyle fajnych rzeczy. Cieszenia się zimą nauczył mnie mój chłopak. Wozi mnie na sankach, opatula szalikiem, robi gorącą kawę w termos. Przeżyłam nawet spacero-wspinaczkę na twierdzę Boyen w Giżycku. To był luty i minus trzydzieści stopni Celsjusza. Nawet nie wiecie, jaka byłam z siebie dumna! Wtedy też dostałam najpiękniejszą Walentynkę w życiu. Serce wydeptane na zamarzniętym jeziorze Kisajno:

Uśmiechnijmy się do zimy, spójrzmy łaskawszym okiem na śpiący pod białą pierzynką krajobraz. Natura jest mądrzejsza od nas, bo nawet jesienne liście cieszą się swoją chwilową „śmiercią” odchodząc w kolorowym stylu. Przyroda potrzebuje chwili wytchnienia i odpoczynku, żeby na wiosnę znowu wybuchnąć radosną żądzą życia.

Cieszmy się każdą chwilą, każdą porą roku. To od nas zależy, czy będziemy szczęśliwi, czy wiecznie skwaszeni i niezadowoleni z siebie i ze świata.

A Wy jak oswajacie zimę? Co jest w niej dla Was wyjątkowego? Co lubicie robić w trakcie tej długiej pory roku?

Advertisements

4 thoughts on “Życie to kwestia nastawienia

  1. Chciałabym aby i mnie ktoś tak nauczył cieszyć się zimą 🙂 Lubię ją podziwiać, ale na odległość. O ile od mrozu oddziela mnie szyba, o tyle jestem w stanie ją znosić.

    • Moje zdjęcie jest tylko to ostatnie. Dwa od góry są znalezione tam, gdzie prowadzi odnośnik, czyli na soup.io. Niestety, nie znalazłam ich dokładnego źródła. Wydaje mi się, że zdjęcie pary nie zostało wykonane w Polsce, a na pewno nie w Warszawie (spójrz na wygląd przystanku i kosz na śmieci ;)). Oczywiście budownictwo zdecydowanie europejskie ;]

  2. Drażni mnie narzekanie na zimę, taki klimat mamy i koniec kropka 🙂 Ja lubię odmienność pór roku, każda ma w sobie niepowtarzalny czar. Zima jest cudowna, pod warunkiem, że jest śnieżna (nie cierpię chlapy, a więc wiecznie przemoczonych butów). A mroźne słoneczne dni – uwielbiam! I gdy śnieg skrzypi pod stopami, i gdy skrzy się tysiącem błyszczących drobinek… Ach!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s